reklama

Lipiec 2011

Dodi no jeszcze tego by brakowalo zeby bylo slychac jak ci czop odchodzi :-D :-D :-D taki dziki pisk i zgrzyt jak auto na zakrecie z zepsutym zawieszeniem ahahhahahaha
Policja przyjezdza i szukaja wypadku a ty: oj , wlasnie mi czop odchodzi :-D

Pippi sprobuj go wywabic kawalkiem kurczaka w ziolach :-D
 
reklama
em_ka... no nie powiem, wyobraźnie masz rozbudowaną :-):-D uśmialam się
Mój czop chyba sie trzyma na jakiś super klej hehe..

Pippi, heh no może...a po co nam ten głupsi czop:):)
 
A ja tam nie planuję wcale obiadów juz od przyjazdu małża:) codziennie gdzieś idziemy hehe... bo mam takiego lenia na gotowanie że szok...

Wymyśliłam jak twgo czopa wygonić Pippi hehe
Trzeba wziąć jakaą myjke ciśnieniową,taką co sie samochody myje... wsadzić gdzie trzeba i włączyć na maxa hehe... to na pewno go wygoni...a jaka czystośc nastanie hehe, jak by gorącą wodą to zrobic hehe
 
Ostatnia edycja:
a ja dla odmiany pałętam się tu między wami taka samotna:) jak widać mój maluch łaskawy, że mam czas na bb.. inna sprawa ze i przy cycu czasem piszemy:-)

my po wizycie u pediatry i uspokoiłam sie.. mały w12 dni przybrał 300g co jest świetnym wynikiem podobno.. jest zdrowy, silny, tylko pępuszek się ślimaczy:-( i muszę maścią z antybiotykiem traktować.. ale generalnie sie uspokoiłam i głupia położna nie będzie mnie stresować
 
konwalianka, tak trzymaj:):) przyzwyczajaj malego do BB hehe
Super sobie przybrał i niech sie położna sama dokarmia!

A wiecie co, ja do małża wczoraj mówie: chyba dzis w nocy urodzę.....
A on na to: wczoraj też tak mówiłaś i cooo...
Wieć stwierdziłam, że jak tak będę mówiła codziennie, to w końcu trafię chyba co:):)
 
Konwalianko no widzisz, tak jak ci pisalysmy. Skad sie ta polozna w ogole urwala ? powiedzialas lekarzowi o niej? ze kazala ci dokarmiac buletka? i co powiedzial na to ciemiaczko?

DOdis oj dodis, jakbys uzyla karczera do wykurzenia czopa to podejrzewam ze nie tylko on by wyskoczyl po sekundzie :-D oproznilo by sie do reszty :-D
 
No to ja dołączę do Was kochane :) Nie rodzę i nic mi się nie chce, i dalej moim towarzyszem jest czopek.

Już mi się sprzątać i spacerować odechciewa, takie przyśpieszanie to ja mam gdzieś. Człowiek się na męczy, a i tak nic się nie dzieje.:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry