reklama

Lipiec 2011

Własnie wrócilam z badania krwi. Matko... trafiła mi się jakaś nowoprzyjeta laborantka. Generalnie mam problem z zylami (mam pochowane), ale do tej pory wychwalalam to labolatorium pod niebiosa, bo babki tam sa perfekcjonistkami w pobieraniu krwi. Szybko, celnie i bezboleśnie.
Nie dzis.
Znając moją przypadłość, podsunęłam jej od razu ta rękę z której mimo wszystko łatwiej pobrać.
Więc ona:
1. Zmasakrowała mi żyłę w stawie łokciowym
2. Rozwalila mi żyłę w nadgarstku (tu żyly widac elegancko)
3. chciała pobierać z wierzchniej czesci dloni ale jej nie pozwolilam
4. obejrzawszy drugą rękę stwierdzila "w tym miejscu powinna byc zyla" i jak mi przypier.... liła to mi się gwiazdki pokazały aż zawyłam z bolu.

Dobrze ze mąż czekał w aucie bo nie wiem jak bym wrócila do domu. W sekundzie oblałam sie potem i prawie zemdlałam. Wicej nie pozole się jej kłuc. Cały czas mnie ta ręka boli :-(
 
reklama
Witajcie Kochane, co tu tak bojowo się zrobio. Toż to mily wątek i piszemy co nas martwi, co nas cieszy, nasze strapienia itp. Wiec spokojnie Kobity. Mi koleżanka opowiadala o tej co w szkole urodzila szok... też jestem....pod wrażeniem. Na TLC leci ciąza z zaskoczenia, ale jak pozniej pokazują kobiety faktyczne, to są one przewaznie otyle mocno, więc nic dziwnego ze nie zauważyly a mialy plamienia. Dziś wszytsko możliwe. Dla nas to dziwne, bo my planujemy i zaraz po @ i cyklu owu sprawdzamy bo my chcemy i pragniemy. Wiec dziś chyba wszytsko jest juz możliwe.
Ja ma oststanio koszmary. Wczoraj obudzilam sie ze lecial mi sluz bialy na kiblu i wypald dzidziuś may, a ja plakalam ze to przez to ze wrocilam zajęcia prowadzić.Pewnie to moja psychika bo w pon prowadzilam aquarobik. Dzis budzę się i jakaś powódz. Jakaś bąba spadla na blok moich rodziców ech.. wole juz jak nic mi się nie śni. Zaraz sprawdzę w senniku. Dziś dugi dzień mam. Rada u nas a jeszcze nie skończylam pisać charakterystyki klasy..... Cmoki i życzę mil;-)ego dzionka!
 
Corin no to wspolczuje ja za tydz w pt idę na badania i też oststnio trafilam ale na tę lepszą ze jak zmieniala mi próbowki to nic nie czulam a bylo ich 3 a wcześniej mialam taka ze az 5 próbowek pobierala , igla siedziala a ona zminila i jak sie zakleszczalo to ta igla ciut glebiej myslalam ze sie zesram.......a nie nawidze tego. Zawsze jak bylam mala uciekalam heheh no a teraz jak mus to mus
 
corin ja też nie mogę spać . powiedziałam lekarzowi - RADY NIE MA :wściekła/y:
co do laboratorium trzeba była babsztylowi powiedziec do słuchu .
libby chyba zbyt wiele emocji . cieszmy się tym że jesteśmy tu razem i nie oceniajmy się
zuzu jak ja bym poszła na basen . kochana ale jaką bezdiesz miała formę do porodu .


mnie dziś boli strasznie kręgosłup w czwartek mam dopiero masaż :eek:
 
corin moze faktycznie pogadaj z ginkiem moze cos Ci na spanie da. Ja tam juz w zadne cuda nie wierze, mam nadzieje ze problem ze spaniem rozwiąże mi sie sam.
zuzu2 Kobietko Ty to masz sny:) pewnie sie nieźle wystraszyłaś.

ja tam ostatnio nie moge ze długo siedziec, potem jak wstaje to brzunio boli ze ho ho...chyba malec daje mi zanc, ze mu tak nie wygodnie, wiec co robi mamusia? posłusznie wstaje, rozciąga sie i zmienia pozycje:)
 
No okropne te sny mam. Co do mojego aqua, to ja prowadzę i jestem na lądzie... ale 2 godzinki poćwiczę tak pol na pol i sie wlasnie wystraszylam. Gin mi mówil zebym spróbowala a jak bedzie brzuch bolec to nie. Ale nie boli, ale wiecie jak, se baba pomyśli to juz tak w jej glowie zostaje. A wczoraj kolo 22 wcielam pizze ... heheh taka mala w lozku. Mąz sie smial i nie chcial odemnie zjesc ale coz no jak nie to cala poszla heheh. Tak se pożniej leżalam no to czulam gazy trawienie... i nagle takie delikatne laskotanie.... szokkk mam nadzieje ze to nie gazy. Szczegolnie czulam jak sie przekrecalam z boku na bok i to po tych stronach na których lezalam.. chyba maluszek dawal czadu.... Dziś czytam ze wlasnie lubia juz w 15 tyg po 22giej tak szaleć.
 
Witam, nadrabialam zaleglosci chyba ze 2 godziny... wow!!!
Na temat kosciola sie nie wypowiadam bo nie jest to forum stworzone w tym celu ale poczytalam sobie Wasze opinie.
Ciesze sie ze jest nas tu corac wiecej :) witam nowe brzuchatki :)

Wczorajsza wizyta u poloznej rozwalila mnie, dwa razy wspomnielismy jej ze oczekujemy na blizniaki, jak sluchalam serduszka zapytalam czy slyszy bicie serduszka obydwoch ale ona chyba za bardzo zafascynowana byla swoimi nowozrobionymi paznokciami........ szok.... dopiero przy wyjsciu zapytalam jak teraz beda wygladac wizyty jesli to blizniaki a ona mi na to - a to juz potwierdzone????? tyle razy jej mowilismy ale ona gdzies w oblokoach fruwala, wrrrrr. Na moje szczescie juz sie z nia wiecej nie zobacze bo przyszle wizyty tylko u ginekologa :) hurraaaa, ciesze sie ze bede pod okiem kogos kto zna sie na rzeczy a nie na pedicure ;)
 
zuzu2 chyba normalnie sie zmówiłyśmy telepatycznie!! ja wczoraj wieczorkiem poczułam tak jakby mnie rybka całowała, ale od wewnątrz, jakby pływała w srodku i dawała mi buziaki. Byłam w ciązkim szoku i teraz sie zastanawiam, czy to Bąbel, czy po prostu jelita...eh.., na razie jeszcze ze szczescia nie skacze, bo nie mam pewnosci co to było i sie zastanawiam czy w 15-16 tc mozna poczuc juz maluszka?chyba czas powolutku załozyc wątek o ruchach naszych maluchów.
morgenrood nasmiałam się z tych paznokci, ale wcale sie nie dziwi ze sie wkurzyłas, co za baba, oby jak najmniej sie nam takich przytrafiało!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry