reklama

Lipiec 2011

A mnie się podoba lista czerwcówek. Mogę spróbowac zrobić coś podobnego, jeśli chcecie. Tylko dane bym zmieniła na nick, wiek, data planowanego porodu, data porodu, płeć i może imię dziecka.
 
reklama
dzień dobry po raz drugi wszystkim Mamuśkom!!wracam od babinek moich objedzona ciachem opita soczkami i kawusią i uchachana - to dzięki postom corin i em_ki..naprawdę jedna lepsza od drugiej - jakiś kabaret załóżcie czy cos:-) co do listy lipcówek, to staje za zdaniem mailuj - tak żeby wisience było szybko i wygodnie:)
 
mnie pani w podstawowce od 1-4 co mialam za wychowawczynie nazywala mnie Lobuzem w spodnicy :/ hehe potrafilam sie bic z chlopakami duzo sie dzialo zeby moje dzidzi tylko tego nie mialo po mnie :)

patrzcie co znalazlam w moim wojewodztwie :)
Kielce: Trojaczki rodziły się, kiedy nad Wawelem błyskały fajerwerki - 21 stycznia 2011

Wisienko to zostaw stara liste a jako swierza zrob dalej
nick+wiek termin porodu i plec moze tak

na czerwcu maja tabele https://www.babyboom.pl/forum/czerwiec-2011-f374/lista-czerwiec-2011-a-46237/

to tez fajnie wyglada przejrzyscie https://www.babyboom.pl/forum/marzec-2011-f362/lista-marcowych-mamus-2011-bez-komentarzy-42128/

majowe znowu tak https://www.babyboom.pl/forum/maj-2011-f370/majowkowe-fasolki-43925/

zrobisz jak uwazasz;)

no właśnie... lista cały czas się zmienia, bo dużo mam dopiero teraz dołączyło na forum. Może warto ją zaktualizować, żeby wiedzieć która z nas z którą w danym terimnie będzie się zmagała na sali porodowej :)
 
Dziewczyny no i moja grypa się rozszalała na dobre! zapisałam sie więc dzis do internisty na 16. Zobaczymy co mi powie. Najgorzej jest jak kaszlę po posiłku, bo mną szarpie i boję się ze znów zacznę wymiotować.
Na dodatek obiecałam lasce pracę zaliczeniową napisać, do jutra mam jej polowe wysłać, a tu nawet jedno zdanie nie napisane:(
Na forum mamy remis- 2 dziewczynki i 2 chłopców?
Jesłi chodzi i napoje procentowe, to jak byłam w może 2-3 tyg to wypiłam 2 drinki, ale takie mega mega słabe, bo nie lubie alkoholu a winka tesciowie nie mieli. A i tak mam wyrzuty sumienia ze piłam. Ale wtedy jescze nie wiedzialam o ciąży. Z perspektywy czasu to ciesze się ze wina wtedy nie mieli, bo jestem smakoszem wina, i może bym z pól butelki wypiła. A tak z póltorej kieliszka przez kilka godzin.
A teraz jak mnie ktoś namawia, mowię dziekuje, spodziewam się dziecka i już. I nnie rozumiem tych co piją w ciąży, bo mają ochotę..... Przecież teraz dzidzia jest najważniejszy. Jak mój mąz pije piwko z sokiem, to czasem tak mi ładnie zapachnie. to daje mi buzi, żebym tylko poczuła na ustach. i tyle..... buziaki papa
 
Witajcie dziewczyny
nie było mnie wczoraj dzisiaj sie wyłoniłam dopiero z łozka miałam w srode powazne problemy silne bule brzucha , zemdlałam z bulu córka wołała pogotowie , okazało sie ze to na tle nerwowym nic powaznego nie jest , jedynie zakaz denerwowania sie , za duzo ostatnio myslałam i denerwowałam sie czy zrobic ta AMNIOPUNKCJE i to sie teraz odbiło , szlak by trafił czy człowiek musi ,iec taka psychike ze wszystkim sie przejmuje na zapas
 
mala monis to koniecznie daj znać co i jak i kuruj się !!! Leż pod kołderką i wypoczywaj :tak: a ja właśnie pojadłam barszczyku białego z jajkiem no i z kiełbaską,mąż ma rybę może się skuszę chociaż ja za rybami to wogóle nie przepadam :eek: wciskać w siebie je muszę tak jak em_ka mleko :baffled: marzena kurde musisz na siebie uważać wiem,że czasem nerwy biorą górę,ale teraz w jakim jesteś stanie to tylko spokój ratuje ;-) więc myśl tylko pozytywnie i zero nerwów ;-)
 
Cześć dziewczyny i dzidziusie:-)

Ale naskrobałyście...;-) Ja dzisiaj chyba miałam dobry dzień na spanie, budziłam się tylko na amciu;-)

Co do alkoholu i papierosów, to uważam, że w ciąży nawet ,,wąchać" nie można;-)

Jeśli chodzi o listę to czerwcowe mamy mają faktycznie super.

I zazdroszczę Wam apetytu na te pięknie wyglądające dania, mi nic nie smakuje ze złożonych potraw, jem tylko surowe warzywa i owoce na zmianę z jogurtem naturalnym. :-(
 
Marzenko, nie wiem ile masz lat, ale moja mama urodziła w wieku 44 lat i na amniopunkcje namówili ją lekarze, ale tylko ze względu na to, żeby w razie czego mogła przyzwyczaić się do myśli, że cos jest nie tak. Jednak z perspektywy czasu mówi, że już nigdy nie zgodziłaby się na to badanie, bo przez trzy tygodnie oczekiwania na wynik straciła tyle nerwów, że mało co by to się źle skończyło. Myślę, że jeśli Bóg daje to wie co robi, wszystko będzie dobrze:-)
P.S. Te dzieci są faktycznie genialne, ja jeśli bym nie widziała na własne oczy, to nigdy w życiu nie uwierzyłabym w umiejętności mojego 6-letniego braciszka;)
 
mala monis..no kurka to Cię choróbsko opanowało...kuruj sie i czym prędzej wracaj do zdrowia:)
marzenka...ola boga...to przeżyłaś kobietko..brr...ale teraz jest juz dobrze? nic złego się nie dzieje? kciukasy mam zaciśnięte, żeby Ci sie taka historia więcej nie przytrafiła..tfu tfu...:)
 
reklama
Psota mam 39 lat na Amniopunkcje sie nie zgodziłam jestem pewna ze bedzie dobrze ale dopiero po konsultacji z lekarzem prowadzącym moja ciaze , jednak kosztowało mnie to bardzo duzo nerwów i stresu , odbiło sie kiedy byłam juz spokojna ponoc wtedy najbardziej nerwy wychodza
Teraz nie mam zamiaru sie zadnymi pierdołami denerwowac bo wiem czym to pachnie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry