reklama

Lipiec 2011

reklama
hej lase3ki :-)
usmialam sie czytajac e_mke i corin :-D
u mnie snieg od w3oraj- a ja tak zimy nie znosze :wściekła/y: od wtorku powrót do pracy na dodatek-niby sie ciesze , ale jakos mi sie nie chce po 3 tyg. leniuchowania :-)
 
https://www.babyboom.pl/forum/ciaza...-w-ciazy-czy-lampka-wina-nie-zaszkodzi-47905/ Tą wiadomośc rozesłałam wszystkim głupkom, którzy tłumczą mi że wciązy trzeba pić wino i wszystko inne też można. I co najgorsze to są wykształceni ludzie :-(

W pierwszej ciąży mialam anemię i osoba z mojej rodziny, na marginesie mówiąc oddzialowa na ginekologii w szpitalu, kazała mi pić czerwone wino, tzw byczą krew, wymieszaną z żółtkiem :szok:
Oczywiscie nie tknęłam bo w ciąży odrzuca mnie od wszelkich alkoholi (to jeden z pierwszych objawów) a jak jeszcze sobie wyobraziłam to żóltko pływające w tym to... :baffled: Ale sam fakt, osoba wykształcona i jakby nie było w temacie takie rzeczy mi sugerowala...
 
Nadrobiłam od rana parę stron :-) co di alkoholu w ciąży,powiem Wam,że ja jestem straszną smakoszką piwa :zawstydzona/y: nie to,że piłam 3 czy 2 dziennie tylko weekend z mężem wypiłam sobie piwko ale jego smak uwielbiam,jak dowiedzialam sie,że jestem w ciąży odstawiłam od razu piwko :-) Wcale mnie do alkoholu nie ciągnie,prędzej do fajek ale jak coś to zajadam paluszki i przechodzi :-D
 
Ostatnia edycja:
orchidea ja tez lubilam piffko i jakos mnie nei ciagnie a przyznam sie na poczatku skosztowalam to mialo ochydny smak i rowniez mnie teraz nie ciagnie do tego...
 
Mnie do alkoholu nigdy jakoś specjalnie nie ciagnęło więc też nie mam z tym problemu, ale przyznaję, że raz jak mi minęły wymioty to tak mi się bro zachciało, że wzięłam od mojego Mariusza małego łyka takiego zimnego.. :-( Ale to tylko raz i juz więcej nie :zawstydzona/y:
 
reklama
Czesc kochane. Ja po wczorajszym szaleństwie z plackami spalam jak zabita do 12 w południe. Może wygram jakis maraton w spaniu jakby organizowali. Teraz zjadłam śniadanko i nic mi się nie chce robić.Mam lenia jak sie patrzy. Narobiłam pierogów w tamtym tygodniu to nie muszę gotować a posprzatane , no... może oblecieć. Pol ma dziś zebranie w pracy i wróci późno. Młody nawet jak wróci to co mi z tego jak zajmie się soba to może i lepiej prześpię resztę dnia. Pogoda też nie zachęca do spacerków
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry