a ja wczoraj gadalam z kumpela, powiedziala ze ma nowy wozek dla niemowlaka z fotelikiem, gondola, szafke z przewijakiem i wanienka w srodku, mase ubranek i ze to wszystko mi da bo sama nie ma co z tym zrobic. Ja jestem w siodmym niebie bo juz sie zastanawialam jak sobie poradzimy z kasa, ze trzeba tyle rzeczy kupic a tu prosze... Szczegolnie jesli tu w hiszpanii jest zwyczaj przekazywania sobie rzeczy po dzieciach, tzn nie wiem moze w pl jest tak samo, ale ja sie czuje troszke skrepowana ze mi to wszystko da tak za darmo. Jesli nie bedzie chciala kasy to jakos inaczej sie bede musiala odwdzieczyc bo serio az mi glupio.
Okazalo sie ze z pomocami tez jest inna bajka niz myslalam. W poniedzialek ide sie dokladnie dopytac bo z tego co sie dowiedzialam to sa pomoce i to nie mala kwota, zobaczymy czy dla mnie, jako ,,samotnej matki,, i dodatkowo obcokrajowca jest cos dodatkowo ^^ miejmy nadzieje ze wszystko wyjdzie bardziej kolorowo niz myslalam :-)