katerina ja mam połówkowe 11.02 i nawet jak dzidziol się pupą odwróci, to chyba będą fikołki w gabinecie robić i tańcować (jak
zuzu), żeby się buziulką ( i kroczem)do sondy odwróciło. niby już wiem, że bedzie syneczek, ale chce 200% potwierdzenia

A propo Twojej wizyty, to ja bym poczekała do tego 3 marca, to tylko 7 dni dłużej czekania, a szkoda moim zdaniem kasiory na dodatkową wizytę i po co maluszka narazac na dodatkowy stresik

Z drugiej strony rozumiem, ze sie niecierpliwisz - jak my wszystkie, ale mimo to to tylko 7 dni dłuzej:-)
em_ka no baja nie była zła, ale mogła by być lepszaa. dla mnie najwazniejsze, ze z chałupki wybyłam.

pogody Ci zazdroszczę eh...u Nas zimno. Czasem to chciałąbym przespać ten czas az do wiosny

wietrz futrzaka wietrz - na pewno bedzie Ci za to wdzięczny

ściskam Was i zwiewam - nareszcze mnie z pracy wypuscili. Smigam do domku, jakiegos obiadka zrobić, ogarnąć domowy bajzel i wpaść w objęcia Morfeusza, bo ledwo na oczy patrze!!buziole Brzuchatki!