Hej kochane

Dotarłam i ja

Zapewne za często nie będę tu gościem bo mimo że siedzę w domu to obowiązków mam tyle nie mam czasu się w nos podrapać. Bartolinek chodzi cały czas do przedszkola a i tak ciągle grafik napięty.
Odkąd pojawił się Maciuś, Bartek jest nie do ogarnięcia. Więc ciągle nad nim pracujemy. Efektem naszej pracy są coraz dłuższe chwile kiedy jest grzecznym, nadal cholernie ruchliwym

i kochanym facetem jak kiedyś. Wiadomo jeszcze długa droga przed nami, ale wydaje mi się że jest coraz lepiej. Czasami ma głupie zachowania. Ostatnio rzucił Maćkowi 1,5 litrową wodę n główkę. No ale jest ich coraz mniej.
Daga tak wpadki są najlepsze. Moja słodka wpadka niedawno skończyła 2 miesiące,
Mąż chciał jedno ja dwójkę, ale powrót do pracy przyćmił moje zapędy i przestałam o tym myśleć i nagle tydzień przed wielkim powrotem do pracy okazało się że jestem w ciąży.

Na początku szok i niedowierzanie, myśli jak sobie poradzimy, a potem to już wielka miłość

Najlepsze jest to że zaczęłam o trzecim myśleć, ale chyba tylko na tym się skończy bo musiałabym się rozdwoić.
