• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2011

Ktoś cos też pisał o fasolce... :-) Też zaraz sobie zrobie. Wczoraj sie martwilam i nie moglam jakos jesc, to dzis jak Corin tylko jedzenie mi w głowie ;-)
 
reklama
Gocha, ja poproszę kawałek szarlotki (lody mam ;-) )
Katarina, dobrze że męża wypuscili. Skoro dostał kartkę że jako świadek jest, to pewnie bedzie wzywany jeszcze do sądu
 
Mailuj, dziękuję.. No juz wszystko ok. JaK pisalam wyszedl o 17ej z tego komisariatu i zostal uznany za swiadka. I tak jak napisala Corin, chyba bedzie wzywany na swiadka tez i do sadu.. Taka ulga ze juz jest znowu ze mna :tak:
 
Hej kochane, ja tak tylko ostatnio czytałam..nie miałam weny do pisania..
Mówiąc o porodzie, to to nacięcie krocza to tylko tak strasznie wygląda jak sie patrzy.. mnie tez nacinali i nawet tego nie poczulam, bo robią to jak juz głowka prawie wychodzi, wiec te miejsca są wtedy tak znieczulone, że tego się nie czuje..nie ma sie czego bać:) wtedy to bylo najlepsze co może być bo mała od razu wyszła:)
Wiele gorsze są skurcze, od samego parcia..jak sie prze to już o niczym innym sie nie myśli.. mnie sie wydawało, że parte to trwaja najwyżej minutę, tak szybko to zlecialo..a jak poźniej patrzałam to trwały około pól godzinki..

Ja dziś na obiadek pierś z kurczaka zapiekana w śmietanie ze szpinakiem i pieczarkami..mniam (lubię takie eksperymenty robić..co akurat mam to dodaję, bo nie za bardzo lubię zwykłe kotlety z piersi)
 
no tez mi sie wydaje ze to naciecie krocza to pikus w porownaniu do skurczy, ze pozniej nawet tego nie czuc przy calym bolu. Ehh nie myslmy na razie o tym, pogadamy jak sie zaczna porody sypac w lipcu, a moze jeszcze pod koniec czerwca co poniektorym :-D

moj jaszczur jest jakis dziwny, nie je od kilku dni, skubnal troszke robali i ciagle dobija sie zeby go wypuscic. Jak go wyciagam to mi siedzi na rece, chyba go interesuje BB :-D gadzina niedobra!! Uzaleznienie sie udziela nawet zwierzetom :-D
 
Nacięcie to jest taki moment, ze czasem dopiero po porodzie dowiadujesz się że jest. Także luzik. Gorzej jest z szyciem ale ono już jest jak Dzidzia jest na świecie - na rękach- więc to już inna bajka.
Em-ka on samotny jest po prostu. Musisz mu parę sprawić :-)
 
taaaaaaa mailuj jeszcze jednego gada mi potrzeba do szczescia :-D najgorsze jest to, ze do tej pory nie wiem czy to samiec czy samica, choc jestem bardziej za samcem. Chyba sie w niedlugim czasie przejade do kliniki zwierzat egzotycznych zeby sprawdzili mu biodro ktore sie wygielo z leksza nie wiadomo czemu i przy okazji zobaczymy co to jest :-)
a z tym towarzystwem to moze byc prawda bo lubi bardzo ze mna siedziec jak jestem w pokoju. Jak tylko mnie widzi to sie dobija do szyby. Chyba sie wybiore pozniej do zoologicznego bo wszystkie swierszcze ktore mialam zdechly bo moj gad nie ma apetytu i ich nie jadl :eek: znowu zmarnowal moje pieniazki
 
witam
u mnie gdzis ruskie, zapraszam
powiem Wam ze boje sie porodu ale nie ma co sie nakrecac jeszcze jest czas, chyba wolałabym cc tak jak za I razem ale zobaczymy jak wyjdzie, bez wysiłku i bulu i bez komplikacji przy porodzie, ale za to po jest strasznie ale da sie przezyc, zobaczymy jak bedzie
co do wychowania to moja mała w 5 miesiacu została z babcia ja wrocilam do pracy, było ciezko ale nie byloby z czego zyc, nie wiem jak bedzie teraz ale moj maz marnie zarabia wiec.... Asia ma teraz 4 lata, do przedszkola ja dalam jak miala 2,5 zeby babcie odciazyc ale dziadkowie ja wozili odbierali jak trzeba było
corin moja ksiazka juz w drodze jutro lub w pt bede ja miec
katerina fajnie ze meza juz wypuscili nie masz juz stresa
 
reklama
Kurcze dziewczyny ciezko za Wami nadąrzyć...:szok: nie jestem na czasie jak zwykle przepraszam ale ciężko znaleźć czas na to żeby co jakiś czas tu zagladać:-( z grupsza widzę że sporo z Was już wie co w Was drzemie;-) gratuluję. Ja jutro jade na USG ( 70 km mam do szpitala Välkommen i Sverige
) muszę troche poszukac w necie jak można samemu płeć rozpoznać bo nie chce płącić za to 450 kr(ok 200zł) a do marca jeszcze mnie zeżre ciekawość:eek:zanim do PL przyjade.
Wiecie co tak szczerze powiem że nie spodziewałam się że tyle problemów mnie spotka tu z organizacją papierów. Wyobrażacie sobie że jak złoże papiery do ubezpieczenia to urząd ma pół roku na odpowiedz czy mnie zechcą ubezpiecdzyć czy nie...:angry: a poród bez ubezpieczenia kosztuje ok 20 tys zł:no: siedzę i się powoli załamuje że nie uda mi się tego ogarnąć do lipca i że będę musiała wracac do Pl specjalnie żeby rodzić. I jak ja zniose podróż ponad 24 h samochodem bo mnie przercież do samolotu już mnie nie wpuszczą taką dużą:confused: łapie doła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry