reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2011

No straszne... ale powiem Tobie szczerze ... ze moja szwagierka urodzila w 23 tygodniu mala ma co prawda teraz 2 latka ... ale nie jest zdrowa w ogole nie ma rozwinietych plucek i meczy sie bardzo codzennie rehabiliacje ... trudna sprawa .... no ale ZYJE
 
reklama
właśnie - żyje. Ja nawet nie potrafię sobie wyobrazić bólu ani tego co by się ze mną działo po stracie dziecka... Ból jest ogromny kiedy się poroni, kiedy dziecko urodzi się martwe... a co dopiero kiedy przez 10 dni, widzisz je, dotykasz, patrzysz jak walczy i nie możesz nic zrobić... A potem widzisz jak odchodzi...

a tak a propos - nie wiedziałam że dziecko urodzone w 23 tygodniu ma szanse na przezycie... ale ta technika zapierdziela...!!
 
Przykro mi, na prawdę. Mam nadzieję i trzymam kciuki że Ninka w końcu wyzdrowieje.

Ja kiedy byłam jeszcze w polsce, opiekowałam się chłopczykiem - Amadeuszkiem. Był przecudowny, miał 8 miesięcy. Też byl wcześniakiem, nie wiem dokładnie kiedy się urodził ale zaraz po narodzinach miał wylew krwi do wszystkich narządów ciała. Lekarze powiedzieli że szanse na jego przeżycie są nikłe, jednak mały dał radę!!! W jakiejś klinice w Krakowie, wyczyścili całą krew z narządów i kiedy ja go poznałam był już normalnym bobasem, jedynie miał obniżoną odporność dlatego nie mógł isć do żłobka. Także uważam, że trzeba walczyć do końca nawet jeśli cały świat mowi, że nie warto.
Podziwiam rodziców Ninki i trzymam za całą ich rodzinkę kciuki.
 
Dzień dobry kobietki, wiele mnie ominęlo/:) nadążam tylko za urodzeniami heh no ale to pewnie jak większośc rozpakowanych.
Vero jak się trzymasz?
Ja po cc coraz lepiej , szwy zdjęte, brzuch daje juz zyc i moge coraz wiecej przy Natalii zrobić. Mąż okazał się nieoceniona pomocą od chwili jej narodzin. Teraz w sumie nie jest żłe, popalić nie daje choć przy piersi lubi powisiec ot tak;)i weż tu człowieku tak siedz i siedz haha ale to i tak jest slodkie....
corin widzę nadal w dwupaczku:) lec tam i pilnuj skarba swego - lepiej być nadgorliwym w tych sprawach
 
Ostatnia edycja:
hej magia, ja jeszcze jem na siłe;( a moj acórka ma od wczoraj swoja bryke i własnie spi w niej na balkonie:) ja natomiast spałam najpierw połtorej h potem nad ranem dwie h. Staram się jej nie wybudzac w nocy ale te 4 h to maksimum co daje jej pospac zreszta jakos tak dłuzej jej nie udaje się;)
 
Konwalijka - jeżeli wymiotuje, idź do lekarza, bo mam wrażenie że jest coraz gorzej.....

Vero - jak na mój gust to upławy, trochę rozrzedzone....Teraz to już lada chwila, dużo siły!

Corin - jak masz się denerwować, to lepiej idź do gina, będziesz spokojniejsza :-)

Ciekawe co u Dodi.....

Ja zaliczyłam przed chwila pedikir, u kosmetyczki, jak było przyjemnie.....Aż mi się spać zachciało, szczególnie że dzis obudziłam się o 5 i za cholerę nie mogłam już zasnąć. Jakby trochę mnie brzuch pobolewał, jak na okres, a może tylko mi się wydawało....Lecę bawić się z Majką
 
Hej! Wpadam na momencik, wczoraj bylam na KTG, linia skurczy prosciutka jak drut..........wiec nic, nadal czekamy! Termin mam na za 2 dni teoretycznie.... No i jak tu wywolac te skurczybyki!!!

Buziaki dla brzuszkow maminek i wszystkich lipcowych maluszkow! ---------- tez juz chceeeeee!
 
reklama
A ja już po obiadku, dziś serwowałam leczo - zgodnie z zasadą "jedz na ostro" na przyspieszenie porodu którą stosuję od wczoraj. :-) wczoraj była mega ostra paella z owocami morza. Ale to też małego nie rusza. :-) No nic, czekamy dalej. Wiadomo coś o dodi? Nikt nie ma jej telefonu?

sestina - natalka przesłodka!!!!!!!!!!
konwalianka - jejku jak patrzę na twoje malenstwo to się mojego łobuza doczekac nie mogę... super fotki!!
 
Do góry