Corin
Mama Trójki :)
heh skojarzyło mi się z moja mamą. Ona czasami przyjeżdża z rańca jak mamy coś dopołudnia do załatwienia (tata ją przywozi przed 7) i pierwsze co robi to tłucze mi się garami ze zmywarkino jakby poczekać nie mogły...
no to chodź do mnie na kawę bo jak zasiadłam to też już nic mi się nie chce![]()
O, jak ja tego nienawidze. Teraz po prawie 12 latach malzenstwa wycwiczylam moja mame juz na tyle ze sie nie pcha z lapami do roboty. Wczesniej jak przyjezdzala pierwsze co zgladala mi katy, ona jest pedantka, mnie maly balagan nigdy ne przeszkadzal no i zawwze sie dzialo.... Wiem ze to z dobrego serca, ze pomoc chciala, ale wkurzał mnie to do granic. Wiec takie oproznianie zmywary skonczyloby sie u mnie klotnia, aka niedobra niewdziecznica jestem ;-)
no jakby poczekać nie mogły...
No ale mam nadzieje ze chociaz bedzie pyszny:-)
