reklama

Lipiec 2014

współczuję nieprzespanych nocek, u nas o dziwo niunia przespała całą noc i spała do 7:) więc oprócz jednego siku w nocy spałam dobrze, za to ostatni tydzień wstawała po dobre 2 razy a i nie znośna była, a od wczoraj wróciło moje dziecko dalej się złości czasem ale to pikuś do tego co było.
któraś pisała że ma stan odwrotny do wicia gniazda- tak jest też u mnie , nie wiem patrzę i czekam aż się samo wszystko samo posprząta, popierze itp. a w pierwszej ciąży latałam w tym czasie na miotle, a teraz sił i chęci brak
Jagódka trzymaj się tam, szkoda że jeszcze 2 dni musisz być w szpitalu, ale przynajmniej masz stałą kontrolę, i oby tylko te skurcze się uspokoiły
 
reklama
Doti twój post mi się wyświetlil jako ostatni i myślałam że to tobie będą ciążę rozwiązywać :O ;)
Pierwszą mi rozwiązywali właśnie z powodu ciśnienia, załapałam się też na białkomocz, na szczęście to był już początek 41 tc.

Niestety jak ktoś raz miał zatrucie jest duże prawdopodobieństwo, że znów się to powtórzy. Już od dwóch tygodni kilka razy dziennie mierzę ciśnienie, na razie jest ok.
 
Właśnie pospałam z 3h:))!:-D
U mnie mały w brzuchu był 2 dni bardzo aktywny a dziś 2 dzień bardzoooo spokojny.. Całą ciąże jest taki w kratkę.. U Was też tak różnie w brzuszkach?

Jagódka- Chyba masz to samo co ja.. Jeszcze musisz wytrzymać w szpitalu:/ Przesyłam buziaki! I trzymaj się..
Malgorzatkar- Mnie się bardzo podoba nowy wątek:) Dziękuję;-)

S.michalina- Nie jesteś sama bo też mam takie obawy i wrażenie od 2 tyg.. Ale podobno po wielkości brzucha nie powinno się na to patrzeć - mam nadzieję.:happy2: Kiedy masz wizytę u gin żeby pochwalić się wagą bobaska:)?

Mama_bobasa- To już super waga i super tydzień w ciąży:)) Uważaj na siebie i nie stresuj się- przynajmniej spróbuj.. Ja mam dziennie po lekch tętno po 110.. Ale to chyba mi nie zaszkodzi jak ciśnienie jest ok.. ??



Niestety nie przyłączę się do klubu nieśpiących mamusiek, bo ja to ostatnio mam takie spanie, że dzisiaj nawet siusiu nie zaliczyłam. Jak się kłade tak wstaję tzn. budzi mnie dziecko z okrzykiem: ''zlob kaske i wstawaj jussss' :tak:

Jagódka współczuję...cóż, pobyt w szpitalu nie jest czymś o czym marzymy. Trzymam kciuki, żeby sie uspokoiło.

mama_bobasa to już spory dzieciaczek!!! :-)

michalina - ja tez wczoraj mówię Mężowi, że wydaje mi się że coś mi brzuch przestał mi rosnąć. To popatrzył na mnie i powiedział: taaaaak, wydaje Ci się ;-)


Wczoraj tak najechałyście mi na ambicję tymi porodami i kolejnymi dziewczynami na kolejce, że wyprasowałam WSZYSTKO dla bobasa, dzisiaj już poukładałam w komodzie, spakowałam torbę. Mężu ma w przyszłym tygodniu znieść wózek i łóżeczko i odświeżyć tylko trzeba. Ufff jakoś mi tak lżej na duszy :-D

Małgorzatka taka tabelka jest super!!!
 
Ostatnia edycja:
ojj Jagodka pzrykro mi z powodu skurzcy:(trzymam kciuki zeby sie uspokoiły skurcze a Ty wyszla do domu :)

lily dzieki,moj 8 latek juz nei jest taki wymagajacy;)dalam mu pzreciwgor. i na razie ok

w moim bzruszku chyab mała rozrabiaka jest bo bzruch wiecej faluje niz stoi w miejscu:rofl2:dziwei sie ze jeszce ma miejsce tak szaleje ,bo prawie 3 kg wazy

mi jakos od rana niedobzrez,juz klezcalam nad wc ,i czuje ze znow mnie cos zbiera,nie wiem o co chodzi:dry:
 
Dzien dobry.
Ja jz po wizycie w laboratorium. Powtorzylam badanie na toxo igm, a do tego standardowo morfologia, mocz, tsh, ft3 i ft4.

Catsun, mój brzuch tez ostatnio nie bardzo rośnie. Mam jednak nadzieje ze malenstwo pieknie rośnie bo ruchy sa duzo bardziej boleśnie odczuwalne.

Jagódka, stosuj sie grzecznie do zaleceń lekarzy. Ja uważam ze lepiej ze jestes w szpitalu, pod stała opieka, bo w razie "w" moga szybko zareagować, a i ty jestes spokojniejsza, zwłaszcza po tej akcji z plamieniem. Oby jednak udało sie szybko wyciszyć te skurcze zebys mogła wrócić do domu.
 
kochane co do nowego watku....to wg mnie powinien być bez komentarzy....sama tabelka.....bo z czasem jak zaczniemy się rozpakowywać to się pogubimy:):):):):) no chyba ze pierwszy post będzie edytowany na bieżąco.......
 
zamierzam edytować na bieżąco :) ta tabelka się "dorabia" przez edytuj, a nie jak tamta, w excelu i kopiuj wklej (tamtą musiałam za każdą zmianą terminu czy dodaniu nowej forumki sortować, ta po prostu będzie leciała datami, więc tylko dopisywać będę po kolei - szybciej i sprawniej, bo odkąd mąż mi "zabrał" swojego kompa i zanim postawiliśmy jako tako mojego starego grata, trochę się zeszło...)
Lilla, masz rację, będzie lepiej, przestawię kolumny
ogarnęłam część szafy, zrobiłam pranie, zmywarka też skończyła się prać, zostało prasowania trochę na dziś i może jeszcze z jedna pralka, ale to potem... zastanawiam się, czy iść sobie do kiosku po gazety, trochę mi się nie chce, prawie km w jedną stronę...
 
Małgorzatkar mnie się nowy wątek podoba tak jak zmieniłaś, chyba nie ma sensu już dokładać do starej tabelki, bo nieczytelnie będzie i trzeba będzie szukać. A tak tu można zachować chronologię urodzin :thumbup:
Jagodka trzymaj się tam jakoś. Przykre, że nadal musisz leżeć. Ale w szpitalu zawsze bezpieczniej gdyby się coś działo. Dużo cierpliwości życzę i aby wszystko było dobrze:thumbup::)
Mamo Bobasa skoro tabletki nie pomagają to może Ci zmienią, bo to naprawdę niebezpieczne. Ale dzidzia już faktycznie duża, miejmy nadzieję, że jeszcze troszkę posiedzi. Trzymam kciuki za Was :)
Catsum u mnie z aktywnością tak było jeszcze kilka tygodni temu, że były dni pełnego szaleństwa, a potem spokój, że aż się Martwiłam czy wszystko ok. Teraz już nie pamiętam co to spokojne okresy. Młody szaleje non stop i daje mamie w kość. Dosłownie i w przenośni ;):eek:
Mój brzuch też mi się wydaje, że już nie rośnie, ale podobno niektóre kobiety tak mają. Ale ostatnio też się Martwiłam a na wizycie okazało się że Mały przybrał kilogram, a po mnie praktycznie nie widać. Teraz mam wizytę jutro, ale nie wiem czy się coś dowiem, bo mój gin robi pomiary co drugą wizytę, a ostatnio nas zmierzył dokładnie, więc teraz nie wiem. Chociaż tak pod koniec to chciałbym żeby skontrolowal jak rośnie. No ale zobaczymy dam znać jutro.
No to teraz dzień dobry wszystkim. Ja ostatnio całkiem dobrze śpię, nawet się już nie zrywam o 6 rano codziennie. Wstaje tylko siku coraz częściej, a w dzień to już tragedia. Sikałabym non stop :what: jeszcze w dodatku od kilku dni czuję czkawkę Młodego bardzo nisko, jakby przy samym ujściu. Trochę mnie to martwi, że mały jest aż tak nisko. Któraś z Was też tak to czuje?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry