Hej,
Małgorzatkar bardzo fajna ta tabelka, myślę, że czytelna. A o zagubienie ewentualnych zdjęć się nie martwcie, znajdziemy się ;-)
Ja dzisiaj dołączam do nieprzespanych nocek. Rano mój mi zaczął nad głową pracować przed 8 i też nie zasnęłam już, a ostatni raz patrzyłam na zegar przed 3. Chciałam odespać rano, ale w piwnicy mamy spółdzielnie i ich zalewa z naszego pionu. Wczoraj pan sprawdzał przy zaworach, a dzisiaj pani ze spółdzielni była już 2 razy. Podejrzenie to my albo sąsiedzi pod nami. Cóż... mam nadzieję, że nie my... Idę zaraz pod prysznic, to jak mi z krzykiem przylecą, to znaczy, że jednak my.
W ogóle po moim wczorajszym obżarstwie makaronem z truskawkami zaliczyłam uściski z panem klozetem. Ale to tylko z tytułu przejedzenia. Potem dobiłam się czereśniami, więc byłam zadowolona
Ja to w nocy nie sikam za dużo, ale za dnia mam tak, że zaraz jak wstanę, to choć by mi się nie chciało to lecę. To co, że np. byłam 15 minut wcześniej. Ale mała wierci tam też na dole non stop, więc nic dziwnego.
Jagódka trzymaj się tam, no i wyluzuj macicę ;-) Mam nadzieję, że jednak pomoże i puszczą Cię do domku.
Witaj ponownie
mamo bobasa. Ewa chyba jeszcze mówiła, że jej kontrolowali przepływy. Widzę, że Ty za granicą, ale pilnuj ich tam i nie daj się spławić. Wysokie ciśnienie to nic dobrego w ciąży. Powodzenia na wizycie.