Jagódko – spokojnie przeczekajcie skurcze, w końcu się uspokoją. Mam nadzieje, że gdy to piszę już jest lepiej

Masz jeszcze chwilunię, żeby Adasia w brzuchu trzymać. Postaraj się naprawdę zrelaksować i nie denerwować. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić, wiem wiem.
[FONT=Open Sans, sans-serif]
[FONT=Open Sans, sans-serif]Ianka [/FONT][FONT=Open Sans, sans-serif]pewnie opieka nad ciężarną nie wiele się różni między Szwecją a Danią. Najbardziej denerwuje mnie ich odpowiedź na wszystko co by się nie działo, że to normalne, że tak musi być.
[/FONT] Też mnie to czasami denerwuje w holenderskim podejściu do ciąży.
Mamo Bobasa – rzeczywiście waga dziecka słuszna jak na ten tydzień ciąży, ale nadal w normie

Już niedługo będziesz przytulać swój skarb i zatęsknisz do czasów bez nocnego płaczu. Czas biegnie nie zwracając uwagi na nas.
Sutki mnie nie bolą, więc nie pomogę w tej kwestii.
Catsun – dobrze, że w dzień trochę pospałaś, musimy odpoczywać przed porodem. Trzymam kciuki za Ciebie i twoją nerkę &&& Już lepiej się czujesz po lekach?
Doti – trzymam kciuki, żebyś teraz ciśnienie miała w normie
Sokoja – świetnie, że przesypiasz noce. I twój Skarbek tak słodko cię budzi

Torbę już spakowałaś? Wow. Ja powoli się do tego zabieram. Dzisiaj dopiero ją wyprałam, ale myślę, że zdążę do porodu.
Agulam – jak synek? Moja Mała tez buszuje i częściej się brzuch rusza i niż spokojny jest

Dolegliwości żołądkowych nie mam. No oprócz nadkwaśności i odbijania, ale z wc się nie witam.
Pola – trochę zazdroszczę, że zlecają wam badania laboratoryjne i sprawdzają wszystko. Tutaj nawet jakbym chciała prywatnie zrobić, to raczej nie mogę.
Tusiaczku – chyba już pora na nasze dzieciaki, żeby się przygotowały do wyjścia
Haust – pranie zrobione? Wyschło na wietrze czy kaloryferze?
Bellina – też sikam w dzień jak opętana, a w nocy zazwyczaj śpię. Najgorzej jest nad ranem bo pies przychodzi się przytulić i najczęściej kładzie się oczywiście na moim pełnym po nocy pęcherzu
No i mi smaka na czereśnie zrobiłaś.
Zalewacie piwnicę czy to sąsiedzi?
Limonka – dobrze, że za tydzień już będziesz mieć córcie, tydzień nie jest za wczesny. Jesteś pod opieka lekarzy i lepiej już wam będzie obok siebie :] Trzymam kciuki &&&
Undomiel – współczuję wrzodów. Nie ma jakiegoś naturalnego sposobu na nie? Siemie lniane czy coś innego co można w ciąży zażywać?
[FONT=Times New Roman, serif]Seorise – ja dla dziecka do szpitala zabieram:[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]2xczapeczka, [/FONT][FONT=Times New Roman, serif]2xpajacyk,[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]2xskarpetki,[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]spodenki,[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]sweterek,[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]pieluszkatetrowa
+flanelowa, [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]rożek/kocyk[/FONT]
Katka - w tym całym rozgardiaszu zapominamy o sobie, i myślimy tylko o dzieciach. Czasami trzeba zrobić coś tylko dla siebie. Szczęśliwa matka to szczęśliwe dzieci

Te skurcze co czujesz to przepowiadające. Można je od 20tc już czuć. Nie macsie co denerwować póki nie przybierają na sile i częstotliwości.
Anilewe – Jak poszło pisanie planu?
Kum – mnie też plecy dokuczają często. Muszę zmieniać pozycję średnio co 30 minut :/
Masz ochotę płakać to płacz. Czasami trzeba oczyścić duszę w taki sposób.
Angelika – co tym ktg po tym jak pojechałaś na IP? Zrobili ci kolejne? Dobre wyszło?
Emyly – zbieraj siły, a obiady włoskie rób, na szybko
Makota – ja nie miałam KTG, i chyba dopiero przy porodzie podłączą lub po 40tc. Muszę się położnej na następnej wizycie zapytać.
Kopacz – zaproszenia na chrzest? Szybko hahahaha
DOCZYTAŁAM DO KOŃCA. Odpisuję chronologicznie już ponad godzinę.
Nie miałam jakoś weny dzisiaj na pisanie w dzień, ale myślałam o was ciepło i trzymałam kciuki za każdą. Trzymajcie się w szpitalach. Coraz więcej nas w nich ląduje. Trochę to przerażające, ale nie panikujemy. Pozytywne myślenie. Te, które w domu zostały muszą swoją siłą wspierać te szpitalne. DUŻO SIŁY wszystkim życzę i spokojnej, przespanej nocy.