reklama

Lipiec 2014

Michalina a jaką piosenkę puszczasz codziennie maleńkiej?

Bajka iskierka Bajka iskierki_Grzegorz Turnau & Magda Umer - YouTube moje wspomnienie babci, moja ulubiona kołysanka :)

Mnie sutki nie bolą ale czasami swędzą to wtedy smaruję maścią. Ale ostatnio strasznie mi dłonie drętwieją.

Kawkę piję od niedawna, z baaaardzo dużą ilością mleka, codziennie jedna do południa. Więcej nie, bo ok 27tc załatwiłam sobie skurcze kawą, więc nie ryzykuję więcej niż jedną.

Catsun - tulę mocno, bądź dzielna. I nie jesteś sama na sali :-D o dzieciaczku zapomniałaś!

Angelika - 3mam kciuki!!! ale to ty już jesteś w tym szpitalu czy jutro jedziesz?

mika - nie przeginaj, bo kolejna na IP wyląduje :baffled:
 
reklama
widzę że mnie Małgorzatka ubiegła w strofowaniu. obie trzeba lać i patrzeć czy równo puchnie. mało dodatkowych kg dźwigacie pod sercem, to jeszcze tony owoców sobie dokładacie?
 
Michalina ja już na IP kilka dni temu byłam więc spoko, zaliczone;-)

Na wodę to ja się nie porywam, ale 16 kg dziecko na siusiu w publicznej toalecie dźwignąć muszę. Siła wyższa...
 
o, jeszcze lepsza się odezwała!
ja jutro męża biorę pod pachę i jedziemy do selgrosu zaopatrzeć się w wodę w ilościach hurtowych :P będę tylko musiała potem gonić do schowka, jak się będzie kończyła :P
Mika, to ja zaledwie 14kg dźwigam na huśtawki, na murek pod blokiem, na sedes (bo ona jest duża i na nocnik siku nie będzie robiła, a sedes mamy ciut za wysoki dla niej)
 
Małgorzatka, to ja od początku ciąży wprowadziłam zasadę,że bawi się tylko na tych zabawkach na których sama sobie radzi. Chyba,że z tatusiem. No i się okazało,że na huśtawki wejść można, z małą asekuracją i problem z dźwiganiem rozwiązany.
W domu mamy schodek więc gdzie trzeba sama wejdzie, do wanny też. Ale na publiczne kibelki rady nie ma.

Zakupy hipermarketowe mąż robi zawsze. Ja tylko na bazarku,ale tych warzyw i owoców, mięs się nazbiera + zabawki do piachu i inne gadżety i jak wół pociągowy wyglądam prawie codziennie
A windy u nas brak.
Już się widzę z dwójką dzieci i zakupami....
 
Angelika, dobrze ze pojechałas. Bardzo dobrze! Takich spadków tetna nie wolno lekceważyć.

Makota, ja tez jeszcze nie miałam ktg i jak na razie nic sie nie zapowiada.

Torby do szpitala jeszcze nie mam spakowanej a to juz 36tc...

Lilla, te badania to robiłam prywatnie. Tylko na tsh, ft3 i ft4 miałam skierowanie od endo.

Kawę pije bezkofeinową. Dla smaku.

U mnie zakupy spożywcze robi maz. Woda idzie u mnie jak woda... Wypijam szesciopak w ciagu 2-3 dni.
Dzisiaj jednak wybrałam sie na rynek i przemówiły do mnie truskawki i czereśnie... Tez sie troche nadzwigalam, ale na szczescie akurat maz wracał z pracy i mnie zgarnął po drodze niczym rycerz na białym koniu ;)
A teraz tylko mnie nie znienawidzcie:

ImageUploadedByTapatalk1401919746.756497.jpg

Bita śmietana własnej produkcji :)
 

Załączniki

  • ImageUploadedByTapatalk1401919746.756497.jpg
    ImageUploadedByTapatalk1401919746.756497.jpg
    25,4 KB · Wyświetleń: 52
Nom nom nom :-D też dzisiaj jadłam, ale bez śmietany.

A na to dźwiganie.... to mi się jutro wody nadźwiga Pan z Tesco. Już mu współczuje. Jeszcze proszki zamówiłam i takie tam. Napisałam specjalnie, że mimo iż 1 piętro, to jest winda.

Lilla chyba sąsiad z dołu, bo nie przyszła Pani znów. A zalewa się dokładnie siedziba spółdzielni, która jest w piwnicy. Nie zazdroszczę Paniom rano widoków.

W ogóle... szukam aparatu fotograficznego. Nasz, a raczej mojego stary aparat padł, a jako, że dostałam pieniążki od babci dla dzidziusia, stwierdziłam, że swoje zaoszczędzone mogę na aparat przeznaczyć, co by dzieć miał jakieś zdjęcia z dzieciństwa. I załamałam się... za dużo tego. I tak... lustrzanka - za drogie, zbyt skomplikowane, dla profesjonalistów, kompakty - te małe bez wizjera (nie, nie i jeszcze raz nie), te większe kompakty - znajdź coś nie za drogiego, ale żeby się dało ładne zdjęcia robić, nawet jak się ma mój talent :-p To raczej mój się pobawi ustawieniami. No i poddałam się... będę pewnie miesiąc szukać znając mnie :baffled:

Szpitalne kobietki - trzymajcie się !!!
Też mnie ogarnia strach jak widzę co się dzieje.
 
witam się o brzasku ;)

od 4 jajka znoszę, już oczy mnie bolą od książek... jeść mi się chce, a muszę doczekać do 6 ehhh
dzisiaj maraton lekarzowy - 3majcie kciuki żebym wróciła w dwupaku ;)

pola.
fajuśny ten deser! ja odkryłam w sobie duże pokłady tolerancji i już mogę patrzeć jak ludzie jedzą takie wspaniałe rzeczy :P
a gdy mam dobre pomiary cukru w ciągu dnia, to czasem zgrzeszę niewielkim smakołykiem kosztem mniejszego posiłku..
na herbatę przerzuciłam się gorzką - też dlatego ;) słodzić nie wolno bo cukrzyca, ale do tej herbaty mikroskopijne ciasteczko ;)

Lilla my bierz się za tą torbę kobieto! nasze brzuchole to tykające bomby zegarowe ;)
ja wczoraj zgrzeszyłam prasowaniem i praniem, trochę długo to schnie :/ torba prawie gotowa, muszę wyrwać
od rodziny pożyczony przewijak i wanienkę i będzie już wszystko...
no ale ja miałam serię bodźców w szpitalu ;)

jeżeli chodzi o czereśnie - szukałam wczoraj, ale nie było :( też za mną chodzą....

Catsun ja rodziłam w 2 roznych szpitalach, teraz będe w kolejnym - w każdym kąpią położone noworodkowe,
nie wygląda to za fajnie - dzieciaki taśmowo pod kran nad taką większą umywalką... i w niektórych szpitalach też
dają ubranka, a swoje trzeba mieć tylko na wyjście.

angelkia2014 powodzenia!!!! wszystko będzie dobrze!
 
reklama
Wczoraj juz ktg wyszło oki i dwa później też zrobili mi usg i przepływy wszystko w normie. Tylko wykazujeale skurcze i rozwarcie sie zrobiło na 1 palec, takzealy dostał sterydy na plucka i zostajemy na obserwacji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry