Lilla My
Fanka BB :)
Dzień dobry,
piękna pogoda dzisiaj u mnie i jakoś skupić się nie mogę. Doczytałam do końca, ale już nie pamiętam kto co pisał, więc przepraszam jeśli coś pokręcę
Popieram koleżanki, żeby nie siedzieć przy starszym dziecku tylko w razie potrzeby odprowadzać kilka razy. Zabezpieczyć brzeg gąsienicą - strażnicą przed potworami z szafy
i spadnięciem z łożeczka
W Holandii w opiece ciążowej podoba mi się przede wszystkim to, że położna która będzie przyjmować poród zna mój przypadek od początku. W praktyce do której się zapisałam pracuje 10 położnych, i jedna z nich będzie miała dyżur i do mnie przyjedzie. Fakt, że mogę trafić na jakąś której na oczy nie widziałam, ale na pewno ona zna moje papiery. (Ostatnio byłam w siedzibie głównej odebrać wyniki usg, które skanowały dla lekarza, i jak powiedziałam nazwisko to położna której nie znam bez patrzenia w papiery powiedziała mi, że na drugi dzień mam wizytę u ginekologa i czy wiem o tym). W Polsce niestety przyjeżdżasz do szpitala i babki cie nie znają
Dodatkowo mogę powiedzieć, że w trakcie ciąży miałam problem z pracodawcą i to własnie położna dzwoniła do urzędów w mojej sprawie pytać co i jak mam zrobić. Dla mnie to było mega stresujące i zapominałam języka w gębie, a ona spokojnie się dowiedziała i mi potem wyjaśniła.
Miłego wypoczynku u mamy i mam nadzieję torba do szpitala się nie przyda.
Hobbit napisała więc od razu odpowiem
NIe możesz mieć doła bo Niziołki to pozytywne ludki i się nie smutają. Słoneczko się uśmiecha do ciebie, nie świruj Babo :*
U mnie komarów nie widziałam, ale much jest pełno.
Z dolegliwości ciążowych to tylko ból krzyża mi dokucza, zgaga i nerw na teściową
Stopy nie puchną, ręce nie drętwieją i głowa nie boli.
Miłego dnia...
piękna pogoda dzisiaj u mnie i jakoś skupić się nie mogę. Doczytałam do końca, ale już nie pamiętam kto co pisał, więc przepraszam jeśli coś pokręcę
Popieram koleżanki, żeby nie siedzieć przy starszym dziecku tylko w razie potrzeby odprowadzać kilka razy. Zabezpieczyć brzeg gąsienicą - strażnicą przed potworami z szafy
W Holandii w opiece ciążowej podoba mi się przede wszystkim to, że położna która będzie przyjmować poród zna mój przypadek od początku. W praktyce do której się zapisałam pracuje 10 położnych, i jedna z nich będzie miała dyżur i do mnie przyjedzie. Fakt, że mogę trafić na jakąś której na oczy nie widziałam, ale na pewno ona zna moje papiery. (Ostatnio byłam w siedzibie głównej odebrać wyniki usg, które skanowały dla lekarza, i jak powiedziałam nazwisko to położna której nie znam bez patrzenia w papiery powiedziała mi, że na drugi dzień mam wizytę u ginekologa i czy wiem o tym). W Polsce niestety przyjeżdżasz do szpitala i babki cie nie znają
Dodatkowo mogę powiedzieć, że w trakcie ciąży miałam problem z pracodawcą i to własnie położna dzwoniła do urzędów w mojej sprawie pytać co i jak mam zrobić. Dla mnie to było mega stresujące i zapominałam języka w gębie, a ona spokojnie się dowiedziała i mi potem wyjaśniła.
Miłego wypoczynku u mamy i mam nadzieję torba do szpitala się nie przyda.
Hobbit napisała więc od razu odpowiem
NIe możesz mieć doła bo Niziołki to pozytywne ludki i się nie smutają. Słoneczko się uśmiecha do ciebie, nie świruj Babo :*
U mnie komarów nie widziałam, ale much jest pełno.
Z dolegliwości ciążowych to tylko ból krzyża mi dokucza, zgaga i nerw na teściową
Miłego dnia...