reklama

Lipiec 2014

reklama
Undomiel dobrze ze leki pomogly:))))

elifit a mzoe z Ikea jaks narzuta Ci wpadnei w oko:)

hobbit poprawy samopozcucia zycze:)

Kropka
ehh Ci faceci,mam nazdieje ze pojdzie po rozum do glowy i zacznei pomagac

malgozratka
mi nawet nie polozyli Oli na piersi po cc:(

Angelika WOW GRATULACJE i zcekamy na relacje:)

catsun bezdie dobzre:)



ufff porasowalm wreszcie to co do dawna zalegalo w garderobie ale kolejne pranie sie suszy wiec znow powtorka z rozrywki:-D

pogoda mnei wkurza,raz slonce raz deszcz,ciagle chowam pranei i znow wystawiam:crazy:
 
poprałam kolejne rzeczy bobaskowe, jeszcze zostały mi jedne (ale tylko dlatego rozdzielałam, żeby nie musieć układać ciasno na suszarce), rożek i ochraniacz, wózek odświeżyć (ale to bliżej końca czerwca), no i dokupić troszku i poprać te dokupione, to po niedzieli. no i oczywiście, jak wystawiłam suszarkę na balkon, to zaczęło się chmurzyć...

i mój syndrom wicia gniazda mnie przeraża, umyłam okna balkonowe, posprzątałam właśnie w szafkach, nawet popodpisywałam słoiczki, do ktorych przesypuję kawę inkę, kakao, cappuccino....:szok: źle ze mną, bo ja nigdy do perfekcyjnych pań domu nie należałam, a teraz mnie wnerwia każdy brudek... nawet M dziś pognałam, żeby umył lustra, które mył przedwczoraj, bo zacieki wyszły...nie wytrzyma ze mną chłop...

Jagódka, Catsun cieszę się, że już w domu jesteście, Catsun, na twoim miejscu tez bym się wypisała, bo jak nic nie robią, to w sumie po co łóżko zajmować?

edit: moja Ola dziś lepiej dużo się czuła niż wczoraj, poszła normalnie do przedszkola, chociaż kaszel trochę ma i katar, ale energia ją rozsadzała od tej 5:30 i sama się ubrała i stanęła w drzwiach, że ona idzie, za to ja zaczęłam kaszleć i w gardle mnie drapie... no bez przesady, na samej koncówce jeszcze przeziębienie? przecież teraz to już nic nie mozna brać, bo wszystko grozi przedwczesnym porodem!
 
Wychodzę dziś :)

jak juz pisalam ci to super ze wkoncu :-D

I weź tu kobieto nie dźwigaj... :) Postaram się męża zaangażować, ale sama nie wiem jak to będzie, dzisiaj tak się rano pokłociliśmy że aż się trzęsę cała jak pomyślę jaki z niego burak. Sama nie wiem jak to będzie, ostatnio ma totalną olewkę na dom, mnie, a ciążą to się praktycznie w ogole nie przejmuje, dobrze że synkiem sie od czasu do czasu zajmie - w sensie zabawy, bo pieluchę to mu ostatnio chyba zmienił 4 m-ce temu. Oczywiście dużo pracuje, itp, ale jak on do domu przychodzi to ma wolne, a ja dalej zapierdzielam... A co będzie jak się drugie urodzi?
Ostatnio w ogóle nie potrafię z nim rozmawiać... Kopacz s:-(ię zejdzie ze swoim eks, a ja chyba rozwód wezmę jak tak dalej pójdzie, ech!

wez nie gadaj glupot, zrob z nim powazna rozmowe, niech sie facet ogarnie :wściekła/y:


Franek jest na swiecie miałam cesarke 2500 gr 52 cm resztę później

GRATULACJE!!!!

ale sie sypiemy dziewczyny...:-(
 
malgorztaka widze ze szlejesz,nie mialas sie oszczedzac?ja niby nie musxze lezec ale prawie nic nei robie,tzn poprasowalm na siedzaco,zaraz obaidek podszykuje,mycie okein wykluzcam chociaz brudne sa.jeszce troszke chce wytrzymac.
 
U mnie dzis goraco na maxa. Zaplanowałam sobie jeszcze jedno pranie na dzis i ciąg dalszy sprzatania, a tymczasem nie moge robic nic bo gdzies w okolicy podobno pękła rura i kilka osiedli nie ma wody.... Oby tylko udało sie naprawić awarie do 17 bo musze obiad zrobic i sie wykąpać.
 
Anilewe, latem to zamknięte okna i porządnie zasłonięte i może temp tak nie skoczy jak na dworze. My otwieramy tylko na noc, i rano póki słońca nie ma

Mamy drugą po rozwiązaniu. Mówiłam, że się zaczęło na dobre :) 36tc już jest ok do rodzenia.

Jagódka, Catsun – witajcie na wolności :*

Małgorzatko-adminko WĄTEK GRATULACYJNY JEST WIĘC ODSYŁAM TAM GRATULOWAĆ :D
dotyczy innych też.

Ja odpoczywam nadal. Stwierdziłam, że strajkuję i będę gotować, sprzątać od dzisiaj tylko przy większym święcie. Jak ktoś mi uwagę zwróci to zauważę, że nie tylko ja w tym domu mieszkam.
 
reklama
Angelika gratulacje!witamy Frania na świecie:-)
Malgorzatkar,nic nie dostałam oprócz wytycznych co mogę jeść a na co nawet nie wolno mi spojrzeć. Ale skąd mogę wiedzieć czy dobrze się odżywiam i czy mi cukier się nie podnosi skoro nawet nie mam jak tego skontrolować. :eek:

Ja dziś spałam jak zabita, już nie pamiętam takiej nocy. Wstałam o 11ej, mogłam sobie pospać dłużej bo mąż z psem wyszedł rano zanim pojechał do pracy.
Aa i sutki mnie nie bolą odkąd śpie też w staniku, co za ulga!

Miłego popołudnia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry