reklama

Lipiec 2014

reklama
Dzisiaj miałam przedostatnią wizytę szyjka trzyma dalej zamknięta, a mały już waży 2930:szok: prawie pół kilo urósł w tydzień. Termin mi się na 28 przesunął ale też wolałabym w czerwcu już urodzić:) więc fajnie.Cieszę się że wy dziewczyny też pozytywne wieści macie:)

Limonka jak tak będzie lepiej to jasne będziesz już miała maleństwo, a i mniej będziesz się męczyła.

Właśnie doczytałam wątek wizytowy i trafiłam na info Angelika2014, że jej synek 04.06 waży niby prawie 3kg, a dzisiaj urodziła 2,5kg Franka, jak te wyniki się jednak różnią od rzeczywistości...
 
piszę ogólnie bo tyle tego że nie sposób ogarnąć
Rozstępy... wrr w pierwszej ciąży stosowałam drogą mustelę a i tak wyszły wszędzie :( teraz stosuje zwykłe balsamy nawilżające i nowych jako tako nie ma, albo boję się po prostu dokładnie przypatrzeć, a tu jeszcze miesiąc został

Nie pamiętam która pytała o porody po terminie, ja miałam wywoływany poród (było mało wód płodowych) w 41t4d ,nic nie pomogły "domowe" sposoby przyspieszenia porodu, nie obserwowałam dokładnie cyklu przy staraniach ale zawsze miałam długie cykle 33-35 dni tak że może i owulkę miałam później.

Pisałyście o zmianie łóżeczka dla starszaka, mojej 2 miesiące temu zmieniliśmy łóżeczko na turystyczne, i wydaje mi się że bardziej je woli, bo sobie główki nie obija o szczebelki, myśleliśmy nad kupnem normalnego dziecięcego łóżka ale teraz nie wiem czy jest sens robić to już, właśnie z tych powodów o których pisałyście, to wychodzenie z łóżka, ona się tak kręci żeby mi spadła z niego, chyba poczekamy jeszcze trochę, a jak przyjdzie pora to zmienimy
jeśli chodzi o pielęgniarki środowiskowe akurat to tutaj jest super, do dziś przychodzi do Roksany, teraz już tylko zapytać ogólnikowo, ale na początku to za każdą wizytą miała plan co sprawdzić należy, nie kapłabym się pewnie sama że dziecko należy układać główkę raz na prawo raz na lewo żeby się nie zniekształciła, odradziła kładzenie małej na jakichkolwiek leżaczkach, najlepiej na płaskim . no i bardzo mi pomogła na początku przy karmieniu, ona ma też przychodzić do synka tylko zaczyna miesięczny urlop 3 dni po terminie porodu :(

Pola będzie dobrze, 2500 kg to ładna waga w razie czego, daj znać jak będziesz coś wiedzieć
jagódka,Catsun super że już domu, odpoczywajcie ile się da
małgorzatka u mnie też skończyło się cc i małą miałam od początku już, dali mi ją zaraz po zważeniu, zmierzeniu i już z nami została, ja się ruszać (baa nawet kichnąć) nie mogłam na początku ale mój był ze mną to ją podawał, zmieniał pieluszkę itd, a jak miała jeść a ja pokarmu nie miałam na początku to przychodziły położne i karmiły ją z kubeczka, nie mogłam się nadziwić jak one ją karmią
LillyMy w Dani też po naturalnym porodzie możesz wyjść parę godz po, ale możesz też zostać jeśli rodzisz pierwsze dziecko, i dla mnie to było niepojęte jak można wyjść zaraz po porodzie, a teraz to bym chciała jak najszybciej bo się zatęsknię za moją niunią ale będzie cc to na pewno te 2 dni będę w szpitalu

mój już chrapie obok na sofie godz
 
Kurcze dziewczyny co tu się dzieje to nie wierzę, dwie ze szpitala wróciły to znów się zaczyna. Trzymam kciuki za nas wszystkie :thumbup::thumbup::)
I już nie wiem co jeszcze miałam komu odpisać, totalnie zmęczona znów dziś jestem. Dzień trochę mniej intensywny niż wczoraj ale i tak padłam jak mucha. Jeszcze cały miesiąc przede mną nie wiem jak dam radę. Jeszcze mąż tak mnie dziś wku..ł, że sama nie wiem co mam mówić i robić. Brak słów.
Eh
 
Pola trzymaj się, mam nadzieję, że jednak wód masz wystarczającą ilość, a waga wcale nie taka malutka, koleżanki z fitnessu ostatnio się rozpakowywały w terminie i jedna urodziła 2700, a druga 3050, więc 2500 na tym etapie to nie jest jakoś mocno odbiegające od normy, po prostu szczuplaczek

po ciąży z Olą nie mam rozstępów, no kilka w okolicy pępka, teraz nowych nie mam jeszcze i mam nadzieję, że się nie pojawią, ale pomimo, że brzuch mam mniejszy i mniej przytyłam, mam wrażenie, że skóra jest na skraju wytrzymałości... za to dopadł mnie cellulit ciążowy, od początku mam i jest mi z tym źle bardzo...

ochrzaniły mnie... ale ja naprawdę niewiele robię w domu... pranie robi się samo przecież, zmywarka tez się sama pierze, no poprasować trzeba, bo niestety samo się nie zrobi, ale prasuję na mocne raty, bo mi się nie chce długo stać przy desce... ale fakt, ostatnio mało leżałam, zmieniam to od jutra, obiecuję :)
 
Małgorzata do pralki trzeba wrzucić do zmywarki też. Ty tu się nie usprawiedliwiaj ;);) Mnie starcie kurzy lub posprzątanie zabawek sprawia trudności bo zaraz mi ciężko. Najlepiej po prostu leżeć. Rozumiem cie że samo się nie zrobi ale musisz wyciszyć ten syndrom wicia gniazda ;)
 
próbuję go wyciszyć, bo mi sie nie podoba :P ja do sprzątania podchodzę tak, że to nie zając i nie ucieknie, a mam ciemne meble, więc zawse kurz będzie widać, i nigdy mi to nie przeszkadzało, aż do teraz i mnie to delikatnie rzecz nazywając, wnerwia... Oli pokój w ogóle żył własnym życiem, ogarniałam tylko z grubsza, bo co wieczorem zebrałam, to rano jeszcze przed przedszkolem spowrotem lądowało na podłodze, a wczoraj usiadłam i poukładałam jej wszystkie zabawki na półki...źle ze mną... ale jutro leżę! chyba że ładna pogoda będzie to pójdziemy do parku z kocykiem i tam poleżę :)

Jagódka, mnie też pierwszy tydzień po założeniu pessara męczyła zgaga nawet po wodzie i było mi niedobrze, mdliło, poszłam na kontrolna wizytę, niby nic gin nie zrobił, ale jak badał, to delikatnie przesunął go w inną stronę i o dziwo przeszło wszystko. no może nie zupełnie, ale jest o niebo lepiej
 
chyba bede trzecia z lipcowek rozprutych w czerwcu. wody mi odeszly/odchodza. czekamy z polozna na telefon ze szpitala czy maja miejsce i jedziemy. zadnych skurczy nie mam.
 
chyba bede trzecia z lipcowek rozprutych w czerwcu. wody mi odeszly/odchodza. czekamy z polozna na telefon ze szpitala czy maja miejsce i jedziemy. zadnych skurczy nie mam.


Coooooooo??? :szok::szok:
Ale jak to???!!! O jaaaaaaa............. :szok:

Odezwij się jak dasz radę... co i jak pisz...

ale jak to. Ja nie rozumiem. Niby wszystko dobrze i bach... Ale się zdenerwowałam aż mi niedobrze :baffled:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lilla... :szok: to daj znać, jak dasz radę. No i powodzenia !!!

Katka, spokojnie, mamy jeszcze czas ;-)

Hubson to jak będziesz widziała rude z brzuchem, obok wyższego bruneta w okularach z większym brzuchem, to wołaj śmiało :-) Ja jeszcze będę dzwonić do nich rano czy to na 100% ta sobota, Chociaż my i tak jakąś wycieczkę w te rejony zapuścimy, a najwyżej bez szpitala.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry