ja też jestem raczej ciepłolubna i ciągle mi zimno, ale teraz jest trochę za duszno
specjalnie dziś siedzieliśmy przed kościołem pod drzewem, ale i tak od tego wstawania i siadania zaczęło mi się słabo robić i chyba już nigdzie się nie ruszam bez butelki z wodą
Lilla, Angelika cieszę się z dobrych wieści, działają bardzo krzepiąco

Ale jednak ja się piszę dopiero na lipcową pełnie:-)
Małgorzatka ja mam rękę do kwiatów, za wyjątkiem storczyków, te mi jakoś umierają i chyba kluczem do sukcesu jest je trochę zaniedbać, bo próbowałam już wielu technik i nawozów i najlepiej wyglądają jak o nich zapomnę...
Makota a na ktg to chcesz iść dla swojego spokoju czy dzidzia się nadal mało rusza?
Pola już zaraz koniec dnia, czyli kolejny dzień za Wami, a jutro, tak jak mówią dziewczyny, będzie więcej osób do konsultowania i może wody się jeszcze podniosą. A jak nie to maluszek będzie szybciej na świecie, ale za przykładem Lilli i Angeliki to wcale nie oznacza nic złego.