reklama

Lipiec 2014

reklama
No to ja też się witam :)

Dziewczyny produkujecie ostatnio, że nie sposób wszystkiego ogarnąć ;-)
U mnie od wczoraj chłodniej i wcale się tym nie martwię:-)
Młody dzisiaj tak mi się wierci, że aż boli:baffled:
Wreszcie udało mi się umówić na kawkę z przyjaciółką. Ona ma pół rocznego synka także godzinny wypad na kawkę to już postęp :-D

Czeka mnie góra prasowania...buuuu. Zaczęłam prać dzieciowe rzeczy i końca nie widać. Jeszcze nie wiem gdzie to wszystko upchnę...

Któraś robi dzisiaj niespodziankę i się rozpakuje? ;-)
 
Dzien dobry.
Melduje sie w dwupaku :)
Małgorzatkar, moze to sen proroczy? :) ja tez dzis planuje prasowanie ogarnąć, w końcu jutro pełnia :)
Limonko, gdzie jestes? Czekam z niecierpliwością na dobre wiesci.
Lilly, kciuki za wyniki Zolki :)
 
DZień Dobry

Rzeczywiscie więcej ostatnio piszemy,ale to chyba sposób na wyładowanie stresu i zniecierpliwienia. Jak to mówia "w kupie siła". Ale wczoraj wieczorem jakoś mało się działo, chyba wszyscy mecz oglądali:tak:
Ja miewam twardnienia,ale tez chyba jakoś mniej. tyle,że wtedy muszę koniecznie na siusiu, bo strasznie ciśnie.A mały tez się rozbrykał ostatnio.
Co z tą Limonką, chyba jednak ma problem z netem....

Magdalenka, szkoda ,że siostrze się przeciąga pobyt w szpitalu. Ale taki maluszek ma tak wrażliwy brzuszek,że ciężko wyczuć co może być przyczyną.
I tu wraca temat diety karmiącej, cokolwiek się dzieje a już matka czuje się winna ,że zjadła to czy tamto.
 
Dzień dobry :)
Lilly mam nadzieję, że dziś wyjdziecie :tak:
Nie mogę się doczekać wieści od Limonki...
Współczuję Wam duchoty w domach, u mnie miły chłodek zawsze panuje.

Od rana (czyt. od 5,40 kiedy to mąż mnie obudził) męczyła mnie zgaga, a teraz boli mnie żołądek :wściekła/y::wściekła/y:
Wczoraj jak podlewałam rano pomidory zakręciłam wodę tylko na polewaczce, nie zakręciłam kranu (żelek) i kiedy ja się w najlepsze wizytowałam szlauch wyrwał się z polewaczki i woda lała się tak niefortunnie, że wypłukiwała ziemię na taras i teraz mam piaskownicę. Czekam aż wyschnie i będzie można zamieść :cool:
 
trzeci raz pisze posta, internet mi sie wieszal :/

dzien dobry

Magdalenka, duzo zdrowka dla synka siostry. Takie malenstwo i juz klopoty. I dla Ciebie powodzenia w poradni.

Michalina, kciuki za wizyte.

Lilla, a dla Was abyscie juz dzis wyszly do domu.

Maz mi wlasnie pompuje pile i bede sie na niej krecic. Mam taka dziecieca z uszami, ale ona jakas taka mala mi sie wydaje. Mam nadzieje, ze troche pomoze. Od wczoraj mam bolesne skurcze, ale rzadkie jeszcze. Jak na przepowiadajace to bola niezle. Az boje sie myslec, jak bolesne beda te wlasciwe. Brrr.
 
Hubson też mam skurcze coraz bardziej bolesne. Wczoraj mąż pomyślał chyba że zwariowalam, bo mnie zgięło jak mnie złapał i on pyta czy boli bardzo. A ja na to, że nie wiem chyba nie. Bo kurde nie jestem w stanie powiedzieć czy to już jest bardzo. Pewnie to dopiero pikuś;)
 
mam pytanie z innej beczki: właśnie pani w przedszkolu powiedziała, że w Oli grupie jest rumień... Ola jeszcze nic nie przyniosła, jakby miała załapać, to już by załapała, bo to się rozwija do 2 tyg i wtedy zaraża. jak załapała, to i nas pozarażała już pewnie też. wiem, że dzieci przechodzą to łagodnie, ale wiecie może co ze mną?
 
Hej
I ja się melduje. U nas też chłodniej , idziemy do sklepów.

Też mam skurcze bolesne i co ciekawe coraz częstsze. W tamtej ciąży tydzień przed porodem miałam wręcz regularnie co 3 min ! Tylko nie były to porodowe bo dało się wytrzymać ;)

Kciukam za wszystkie które potrzebują kciukow :)
I też czekam na Limonke. Już nawet wątek rozpakowanych obczajałam ;)
 
reklama
Tusiaczek, u kazdej kobiety jest inaczej. np moja kolezanka miala bolesnr skurcze dopiero 20 minut przed urodzenidm dzieci, wczesniej tylko brzuch jej sie napinal. A ja gryzlam palce z bolu kilka godzin przed. Tylko zastanawiam sie, czy jest regula, ze jak skurcze przepowiadajace sa bolesne to porodowe tez i odwrotnie. Strach mnie oblatuje jak pomysle, jak bedzie bolec.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry