reklama

Lipiec 2014

Agulam - coś chyba w powietrzu z tym spaniem. Mój syn też dopiero wstał i to tylko dlatego, że już go na siłę obudziłam
ja tez ja obudzilam pzred chwila.....


Agulam mnie wydaje się że nasi mężowie chcą po prostu znać dzień i godzinę a tak to nie wiadomo kiedy ;) mój m mówi że bezpieczniejsza dla mnie cc bo się naczytał o pęknieciu macicy. .
moj T nic nie czyta ale masz racje ,ten dzien i ta godzina dla nich byloby lepszym rozwiazaniem:sorry2:

malgorztaka
wspolczuej tych zattok,oby ktos Ci pomogl dzis:)
 
reklama
Hej,

No i dzisiaj żyje rzeczywiście. Ufffff.... ;-) Ale nocka... nie dość, że śniło mi się, że rodzę i obudziłam się spocona jak mops, to jeszcze jak zazwyczaj max raz wstaję na siusiu tak dzisiaj w nocy byłam 4 razy :szok: A młoda wczoraj też mi się tak rozpychała, że myślałam, że bokiem wyjdzie, aż bolało. Coś chyba jest z tą pełnią, choć ona ponoć była wczoraj czyli 13.06 o 6 rano.

Kubusiowata jak tam, skurcze się wyciszyły?

Małgorzatkar mam nadzieję, że Cię przyjmą chociaż do internisty. Współczuję tych zatok.

Lilla dla mnie nieco dziwna ta tradycja, że sąsiedzi niedługo po porodzie hurtem zasuwają. Ale chyba wszystko zależy od ludzi, bo jak wpadną i wypadną to spoko, a jak będą siedzieć cały dzień, może to być dla mamy męczące. Choć jak to mój stwierdził, może dobrze, że dziecko dostanie na stracie masę zarazków, bo po co z tym czekać i trzymać pod kloszem. A z resztą u nas też ludzie chodzą, tylko pojedynczo, tudzież parami :-p
Co do teściowej, to dała by spokój faktycznie, co za kobieta. Ale może dotrze do niej, to co mówi pani z opieki poporodowej.

Meldujcie się dziewczyny w dwupakach ;-)
 
hej dziewczyny! wstałam rano, myślałam, że pospałam do późna.. patrze a tu 7. potem miałam małe załamanie nerwowe z rańca. teraz humor słaby.. ryczeć mi się chce. chciałabym mieć dobry humor bo dziecię czuje nasze emocje. ale narazie jedynie jestem w stanie powstrzymać sie od płaczu.. mężu pojechał na zakupy. pojechałabym z nim ale stopa mnie boli... ledwo chodzę... dodatkowy ciężar robi swoje na moje platfuski.
coś mam przeczucie że mój malutki dobrze czuje się w brzuszku i pomęczy jeszcze mamusie. wczoraj zwiedzałam szpital i gadałam z położną - powiedziała, że brzuch wygląda na duże dziecko. usg miałam ponad miesiąc temu ale czuję że urósł klopsik :)
 
Dzien dobry!

Jestem w dwupaku, ale noc mialam jak na piatek 13go przystalo.

Brzuch mnie bolal i twardnial. Oczywiscie wstawalam co godzine, ale do tego spac nie moglam z powodu bolu. Malo tego M chrapal cala noc i az mnie nosilo, bo co go obudzilam, to znowu to samo.

Telefon mi sie psuje na amen. Bede musiala kupic w sklepie, bo umowa konczy mi sie w pazdzierniku. Moze to i lepiej. Teraz wydam troche wiecej kasy, a w pazdzierniku przejde na karte i uwolnie sie od abonamentu.

Moj M chcialby abym urodzila w weekend albo w nocy. Ja z reszta tez. Zazdroszcze i zazdroscic bede tym, ktore znaja date i godzine.

Kubusiowata - rozpakowalas sie? Nie wierze, ze na nikogo moja pelnia nie podzialala ;)
Malgorzatka - na moje zatoki sinupret tez nie dzialal... Strasznie dlugo sie meczylam... W koncu zeszlo, ale zjadlam chyba cale pudelko...
Lilla - jaka piekna impra :-D sympatyczny zwyczaj, aczkolwiek chyba nie na polska mentalnosc
 
Ostatnia edycja:
A mi się taka tradycja nie podoba, nie dość, że dom wygląda jak stragan z jarmarku, to jeszcze ten spęd okolicznych mieszkańców - nienawidzę obcych ludzi w domu:zawstydzona/y: Mam nadzieję Lilla, że nie weźmiesz tego do siebie:sorry2:

Dużo bardziej podoba mi się idea babyshower:tak: Ale nam i do jednego i do drugiego jeszcze daleko.
 
U mnie od rana grzmi.. Humor taki sobie..od 4 rano nie mogłam spać.. Cieszę się że u Was się wszystko uspokoiło - te bóle brzuszków. jestem dziś jakaś rozbita.. Nie wiem co mam napisać Oby u Was było lepiej... Mam dziś wiele obaw o ciąże i wszystko mnie denerwuje..

Ból podbrzusza też w nocy mnie męczył..

widzę że nikt się jeszcze nie rozpakował:) I same 2 paki :happy:

Jagódka- Cieszę się że Twój stan się ustabilizował! Już się martwiłam- bo my w podobnym tygodniu..

Co do Sinupretu to on pomaga po dłuższym stosowaniu- niestety:P
 
No i jakoś noc mi minęła.Co prawda pobudki co 40 min,ale już się przyzwyczaiłam. Dziecko ciągle zasmarkane więc z weekendowych planów nici. Dobrze,że chociaż mąż się zameldował już w Europie,przynajmniej jedno zmartwienie odpada.

Nabrałam dziś przeczucia,że chyba do terminu nie dotrwam.Brzuch mi leci na kolana dosłownie. Żadna bluzka już nie daje rady.

Humor nie najlepszy....Jak nie ma męża ,jestem skazana na towarzystwo teściowej,która po 2-3dniach się zbytnio ośmiela i zaczyna irytować.

Co do diety karmiącej... Najlepiej nic nie czytać boi zwariować można.Każdy coś innego powie lub napisze.Jak dziecko nie
jest wrażliwe to można jeść wszystko i będzie ok. Przy innym ciągle będzie jakiś kłopot.
Ja tam zamierzam zacząć lajtowo,choćby ze względu na cc. Czyli lekkostrawnie,bez wzdymających.
Ponieważ córka miała niby skazę białkową ostrożnie też wprowadzę mleko.
Wolę co kilka dni testować nowe produkty niż zjeść od razu wszystko ,a potem się zastanawiać od czego. Tym bardziej ,że jak już dziecko wysypane to wysypka trochę trwa i zastanawianie się czy to od tego czy tamtego jest strasznie irytujące.

Już raz to przerabiałam i mam nadzieję,że teraz będzie lepiej. Poczucie,że dziecko drapie się do krwi dlatego ,że mamusia coś tam zjadła doprowadzało mnie do depresji...
 
Kurde dziewczyny nie nadaje się już na nic:confused: Na miasto pojechałam autobusem, zaliczyłam kilka sklepów i nie chciało mi się czekać na powrotny więc wróciłam pieszo. Ledwo doszłam do domu:banghead: nogi mi weszły w tyłek, tragedia. A jeszcze kilka tygodni temu takie wycieczki były na porządku dziennym.
Na szczęście Załatwiłam wszystko, kupiłam sandałki, całkiem przyzwoite i tanie bo ostatnia para z tamtego roku, dla męża spodnie i uzupełnilam zapasy w Rossmannie. Padam na ryjek, idę się położyć, może uda się przespać zanim mąż z pracy wróci
 
reklama
Dzień dobry:)

melduję się nadal w dwupaku:) chociaż noc średnio przespana, obudziłam się o 2, poszłam do toalety, położyłam się i co? przeszło mi spanie, wł. lampkę i przez ponad godzinę czytałam książkę, aż w końcu zasnęłam:)rano byłam na badaniu z bratową:)Czy wczoraj też zaobserwowałyście wzmożone ruchy dzieciaczków? mój maluszek cały dzień był nadpobudliwy:)Idę posprzątać łazienkę, ale chyba chwilkę się zdrzemnę.

Co do diety karmiącej na SR mówiona że nie ma czegoś takiego, ale koleżanka radzi żeby jednak uważać. Ja planuję najpierw lekkostrawne rzeczy, stopniowo wprowadzać nowe produkty i obserwować małego:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry