reklama

Lipiec 2014

Agulam chyba tego grilla zjadałaś za mnie bo mnie rano brzuch bolał jak po ciężkostrawne kolacji;-)

Mój malec też się mocniej wiercił wczoraj i dziś chyba odsypia. Byłam rano na badaniu krwi, najbardziej boję się toxo, ale mam nadzieję, że nadal ujemne. U Was też robią jakieś dziwne manewry - pisemne zgody, na badanie krwi na kiłę i hiv'a?
za wszytkei lipcowki sie obzarlam:-D
ja nigdy w zadnej przychodni przed badaniami nic nei podpisywalam


karola ja mam nr do Jagody to w arzie 'w'do niej napsize i WAs powiadomi:-)

ja mam torbe spakowana razem z dzidzia,osobno pampki wezme ,jakos sie zmeiscilam w jedna,potem w tarkcie pewnei klamotoww jeszce dojdzie...


ja jakas senena jestem,chyba kawusie sobie zrobie:)

zycze poprawy nastroju dziewczynki:)
 
reklama
Witam

Dziewczyny NIE MA DIETY MATKI KARMIACEJ! Trzeba jesc po prostu zdrowo i regularnie i obserwować! To jest mit, ze tylko marchewka, indyk i ryż. Po takiej diecie to tylko zatwardzenie murowane. Jedzcie to na co macie ochotę. No może jedynie bym nie przesadzala ze smazonym i wzdymajacym, ale to niezdrowe dla każdego :) i dużo pijcie, bo z picia i jedzenia bierze sie jedzenie dla bobaskow :)

Ja chce spać nadal...mogłabym spać i spać....ale już budzik przyszedł, ze chce pić i tableta, więc już po spaniu


Wszystkie w dwupaku nadal?

Zgadzam sie z Malgosia. Oprocz zatwardzeni prowadzi do dola, opadniecia z sil i braku tluszczy w diecie...


dokładnie, ja też nie uznaję diety karmiącej, ale rzeczy które przygotowałam dla Męża to tak na wszelki wypadek i takie mocniej przyprawione. Dla siebie nic nie przygotowuję, będę improwizowała na bieżąco.


Będziemy musiały zrobić dzienniczek obecności, żeby codziennie każda się meldowała czy jeszcze 2 in 1 czy coś się zadziało w nocy :-D.
U mnie póki co spokój. Tak jak sobie obiecałam od dzisiaj przystopowałam. Jedynie co to obiadek zrobiłam, ciasto z Synkiem, pobawiliśmy się, poodkurzałam, pranie rozwieszone i teraz będziemy czytać książeczkę.

A mamy naszych starszaczków tych 2-3 latków - przygotowujecie już ich na to, że pójdziecie do szpitala i trochę Was nie będzie czy poprostu pojedziecie? Bo ja od kilku tygodniu mówię, że pojade do szpitala, żeby pan doktor wyciągnął z brzuszka dzidziusia, że zostanie z Tatą, Babciami i Ciociami i generalnie jest ok, akceptuje ten stan rzeczy....ale od jakiegoś tygodnie to taki mamusi syneczek się zrobił, że jak wczoraj miał zostać z moją Mamą to mało sceny nie zrobił. A jak przyjechałam po Niego to siedział obrażony i nie chciał podejść do mnie...normalnie przykro mi się zrobiło...
 
carloska pisałam już wcześniej, ale dobrych kilka dni temu w odpowiedzi na twoja wiadomość o ortopedzie. może gdzies przepadła w setkach naszych wiadomości, dlatego się powtórzę. ortopeda nic ci nie pomoże. sama ostatnio byłam z moim biodrem. kazał przyjść po ciąży. bo ani leków ani badań... ale mi pomogły bardzo masaże lecznicze. znalazłam sobie fizjoterapeutę masażystę który ma tez kurs masażu ciężarnych. w 5 miesiącu ciąży wyszedł mi dysk - lekko, ale ból straszny. po masażach i kilku kontrolowanych ćwiczeniach wrócił na miejsce. teraz dawno nie była ale pójdę bo mnie rwie znów. nie wiem gdzie mieszkasz, ale ja tylko kogoś we Wrocławiu moge polecić - jakby co. masz jeszcze z miesiąc czasu. ortopeda może ewentualnie dac ci zalecenie cc na piśmie.
 
Hej :-)

Lilly super powitanie :tak:

Dziś odebrałam wyniki - paciorkowca nie mam, chciałam jeszcze te wody z dzióbkiem kupić, ale w 4 marketach nie było, więc odpuściłam :sorry2: Pojechałam do mamy na cmentarz i kupiłam kwiatki na ślub - czuję się jakbym maraton przebiegła :sorry2: Jeszcze w aucie brzuch cały czas napięty i bolący - obojętnie czy dziura, czy droga ładna, czy mąż 40 jechał..... ech....
Za godzinkę lecę na ślub - obym wytrzymała w kościele ;-)

Ja w szpitalu też chyba pozwolę sobie do którejś napisać sms - chyba, że do tego czasu uruchomię neta w telefonie i nauczę się z tego korzystać :-D
 
Dobra, jak ktoś chce do mnie numer to piszcie na priv i podajcie od razu swój, żebym wiedziała kto pisze, ja nawet w szpitalu neta mam, więc będę pośrednikiem, nie robi mi to żadnego problemu.
 
byłam u internistki, wróciłam z antybiotykiem... wiedziałam, że to tak się skończy, ale mam nadzieję, że pomoże...

Ola endokrynologicznie ok, więc super :) mam ją obserwować, bo jako że ja mam problemy z tarczycą i obie babcie też, to jest duże prawdopodobieństwo, że kiedyś dopadnie i ją...

Sokoja, ja tez Oli tłumaczę, że pójdę do szpitala i przynosę dzidzię, bo dzidzia już duża i trzeba ją wyciągnąć z brzuszka. póki co przytakuje, ale tez się przylepa robi i mama wszędzie potrzebna, więc nie wiem, jak to będzie
 
Małgorzatka- Szybkiego powrotu do zdrowia i obyś szybko się lepiej poczuła. Pewnie coś na penicyliie.. Ja niestety jestem na nią uczulona.. Zadbaj o florę bakteryjną pochwy żeby nic Ci się tak przez antybiotyk nie rozwinęło.. Ja stosowałam dopochwowe globulki z kwasem mlekowym:)
 
reklama
duomox dostałam, na penicylinę tez jestem uczulona. szkoda mi tylko bo dziś są targi mother & baby i się wybieraliśmy, no a tak to siedzimy w domu... jutro mamy piknik w parku, więc już na targi nie pojedziemy, bo bez sensu pchac się na drugi koniec Warszawy, skoro atrakcje dla Oli mamy też kilkaset metrów od domu...pocieszam się, że nawet jakbym nie była chora to i tak byśmy nie pojechali, bo słońce i deszcz na przemian u nas dziś

do mnie też możecie pisać, mam neta w komórce, więc też nie problem :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry