• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2014

reklama
Cześć Dziewczyny :)
Ja dalej 2 w 1 :) Od 2 do 5 męczyły mnie skurcze w końcu ze zmęczenia się położyłam i usnęłam, rano jak wstałam chciałam wejść na forum i napisać że to był fałszywy alarm ale neta nie miałam :( a później pojechałam na działkę ale neta nie miałam w kom. Dzisiaj przez cały dzień mam skurcze tylko nie regularne :( Ale strasznie ale to strasznie ciągnie mnie na dole nie wiem tak jakby szyjka coś w każdym razie właśnie tam i siedzieć nie mogę :( i dobrze że mam piłkę bo tylko na niej mi wygodnie :D
Ja już torbę wożę w bagażniku :D
Mój M właśnie je pizzę :) Ale ja nawet po zapachu nie mam na nią ochoty :D
 
Kubusiowata, dobrze, że jesteś ;-)

Małgorzatka: <kopie>
ale ja też jeszcze nie spakowana, choć już zgrupowane większość w reklamówce jednej. Muszę jeszcze szlafrok wyprasować, bo się wymiętolił w praniu strasznie.
 
Pizza ehhh zjadłabym:):-DNie mogę Was czytać:) a już nie miała podjadać. Czy też macie takie napady głodu? ja potrafię wstać o 2-3 szukając jedzenia. Najgorzej na tym wychodzi zażywanie euthyroxu:( ale nie potrafię się powstrzymać, jestem po porstu głodna:(

zgrzeszyłam i zjadłam bób :D ale mi dobrze.. generalnie może za bardzo podnieść cukier, ale wynik wyszedł ok, także
jestem podwójnie szczęśliwa!

..mojemu mężowi włączył się dzisiaj instynkt wicia gniazda - aż mnie przestraszył, że "szykujemy się na pełnię" ;)
nie dość, że dom cały ogarnął, to zaczął z szafek wyciągać rzeczy, przecierać półki, układać... qrcze nawet budynie,
cukry waniliowe i proszki do pieczenia mam ułożone wielkościami;)/QUOTE]

Magdalenka zazdroszczę:) ciekawe kiedy mojemu mż włączy się instynkt wicia gniazda.

ta zgoda z tego co się orientuję to na udostępnienie wyniku jeśli jest pozytywny do sanepidu. Takie choroby trzeba zgłaszać, więc chodzi o to, że jeśli wynik byłby pozytywny, byłąbyś już "notowana" w sanepidzie.



mam to samo, mega wk..rw na wszystko i wszystkich. Ostatnio odwiedzili mnie rodzice, to myślałam że wyjdę z siebie taka byłam wściekła. Ale muszę przyznać że dali mi powody. Wymyślili sobie odwiedziny w środę, kiedy najgorszy upał był, mimo że proponowałam piątek, kiedy będzie już normalnie, albo przyszły tydzień, ale nie. Uparli się. Potem uparli się na gotowanie obiadu, mimo że prosiłam, żeby tego nie robić, zrobili mi mega gorąc w domu, a potem tylko tato coś zjadł, myślałam że ich ukatrupię!
Następnym razem powiem żeby sobie darowali dwiedziny w takich warunkach, ani to miłe ani przyjemne. Ja w 9 m-cu, jakoś nikomu z nich nie przyszło do głowy że raczej mi kłopot sprawiają niż radość...


Co do zwyczaju z Holandii, to jest w tym coś miłego, ale ja raczej wolałabym żeby wpadli znajomi niż sąsiedzi, no chyba że macie naprawdę dobre stosunki. Ja ze swoimi to raczej obcy ludzie i nie chciałabym żeby mi się ktoś taki zwalał na chatę. Nawet znajomych nie chcę widzieć wczesniej niż 2 tyg po, nie ze wzgl na bakterie i kwarantannę, ale wiem że się jest wykończonym i chce się w spokoju odpocząć, poznać z dzieckiem i w spokoju wietrzyć krocze i cycki :) a nie gości przyjmować. Chyba że ja aspołeczna jakaś jestem
:-D:-D:-D


----------------
Tak o ciastach dziś piszecie, chyba każda odpaliła piekarnik po upałach. Ja wczoraj marchewkowe upiekłam, wyszło mi bardzo dobre, nieskromnie przyznam, mimo teorii teściowej że ciężarna=zakalec :)
Ogólnie od wczoraj mam straszną gastrofazę, musze się opanować bo w ostatnie 3 tygodnie przytyję wiecej niż ostatnie 2 miesiące...

Mój mąż właśnie biegnie w 2 nocnym półmaratonie, a potem piwkuje z kolegami. Trochę się stresuję żeby coś sie nie zaczęło akurat jak nie mam z nim kontaktu. Ale raczej chyba nic na to nie wskazuje. Mały fika, brzuch mi dziś nawet zbyt nie twardnieje.
Siedzę właśnie z lapkiem na kolanach, nogi w misce moczę, bo mam mega czarne pięty po lażeniu na bosaka całymi dniami :) w tle mecz urugwaj-kostaryka. Zaraz uruchamiam pumeks i idę spać.

Tak sobie myslę że jeszce tydzień, tak do 20.06 i mogłoby coś sie zacząć u mnie dziać. Chociaż mega mnie to przeraża z drugiej strony. Nie dociera do mnie że to już...

dobranoc!

Kropka&pączek a ja dzisiaj zrobiłam ciasto z truskawkami z tej stronki:) Moje Wypieki | Najłatwiejsze ciasto w świecie
szybkie i smaczne:)
ja też czekam do 20 a później z mż bierzemy się za działanie;-)termin mam pomiędzy 30.06 a 09.07, muszę w poniedziałek dopytać który ten termin jest aktualny.

Gosia i Bartek, Małgorzatkar marsz się pakować:-D ja już mam torbę spakowaną, teczkę z dokumentami przygotowaną, podzieloną na usg, morfologie i mocz, cytologię, HBs, gbs z podkreślonymi datami, najaktualniejsze na początku itd.Rzeczy na wyjście dla maluszka przygotowane. Czekamy na godz. 0. Szczerze moje podekscytowanie przeradza się w falę rozpaczy czy dam rady rodzić SN. Ehhh damy rady innego wyjścia nie ma.


Dobrej nocki ciężarówki, oby kolejny dzień nadal był w dwupaku:)
 
reklama
A mnie nerka zaczęła na poważnie boleć.. Wziełam no spe i zaraz się położyłam... Tak bardzo się bałam.. Troche przeszło.. Ale jeszcze muszę iść się kąpać:/ Oby znowu nie zaczęło..

Może i aplikacja na komórkę babyboom jest spoko ale ja ostatnio w szpitalu byłam na takiej sali że zasięgu 1 kreska i tak muliło.. Więc to zależy od wielu rzeczy..

Miło mi że literki nawet Wam się podobają:)

A Kubusiowata to albo przez burze net jej padł albo rodzi:) Oby szczęście było z nią:)

P.s. Mam straszną ochotę na sorbet truskawkowy!!!:tak:

catsun literki fajowe, tez chcialam albo kupic takie drewniane jak ty masz, ale kupic wlasnie uszyte ale zdecydowalam, ze sama zrobie :tak:

ja bym zjadla sorbet malinowy....ale przy tym gardle katarze i krtani to nie jest dobry pomysl :angry:

mi apka w tel dziala w miare dobrze, bez wiekszych zarzutow :rofl2:

Catsun, duzy masz zastoj w nerce? Dlugo Cie bol trzyma, mi minal po kuilku dniach.
Caly czas mam wodonercze, prawie 9cm, ale bolu nie czuje nic a nic.

My dzis wybralismy sie na wycieczke do fortow w Srebrnej Gorze,3 godziny lazenia i nie czuje bioder i nog. Kiepsciutka kondycja. Jednak te 15 dodatkowych kg robi swoje. Serce bylo ok, dopiero teraz po powrocie zaczelo szalec. Liczylam na jakies skurcze, ale nic z tego :/

a przytualnie z mezem tez nie pomaga? skacz na tej pilce, moze zacznie sie cos dziac :-D

Cześć Dziewczyny :)
Ja dalej 2 w 1 :) Od 2 do 5 męczyły mnie skurcze w końcu ze zmęczenia się położyłam i usnęłam, rano jak wstałam chciałam wejść na forum i napisać że to był fałszywy alarm ale neta nie miałam :( a później pojechałam na działkę ale neta nie miałam w kom. Dzisiaj przez cały dzień mam skurcze tylko nie regularne :( Ale strasznie ale to strasznie ciągnie mnie na dole nie wiem tak jakby szyjka coś w każdym razie właśnie tam i siedzieć nie mogę :( i dobrze że mam piłkę bo tylko na niej mi wygodnie :D
Ja już torbę wożę w bagażniku :D
Mój M właśnie je pizzę :) Ale ja nawet po zapachu nie mam na nią ochoty :D

no na reszcie, bo juz chyba kazda z nas myslala ze sie rozpakowalas :baffled:


Ps. Niech mnie któraś kopnoe w tyłek, żebym w końcu torbę spakowala...

ja cie kopac nie bede bo sama jestem nie spakowana :-D spakuje sie pewnie dopiero za tydzien jak popiore wszystko :-D


tak gadacie o tym jedzeniu...tez bym cos dobrego zjadla :no: caly dzien za mna chodza takie pyszne babeczki na kruchym spodzie :sorry2: albo truskawki, pieczony camembert w boczku na salacie, albo kluski slaski, cola, piwo, mmmmm, uwielbiam jesc :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry