reklama

Lipiec 2014

Jejku dziewczyny, ja tez nadal nie jestem spakowana, a przeciez powinnam bo byłam juz w szpitalu. Moze jutro ogarne ta torbę.

Piłkę do skakania planuje nadmuchac w czwartek. To bedzie 38tc. O ile nie przeraża mnie wizja porodu za ok 3 tygodnie to jak sobie pomyśle ze to tylko 18 dni to az mnie ciarki przechodzą. Nie dowierzam ze to prawie juz....

Zjadłam niedawno cała blachę frytek z piekarnika. Mniam.
 
reklama
witajcie dwupaki /ostatnio cisza, więc zakładam że oki /

dzisiaj zaciskałam oczy i pomimo pobudki o 4-tej doleżałam do 6 ! hurrra! :)

chciałam wieczorem obejrzeć płytkę z ostatnim usg i się bardzo rozczarowałam-jakiś błąd wyskakuje :( nie działa na 2 kompach, w ogóle nie widać na niej pliku... nie myślę żebym ją oglądała 100x w życiu, ale tak z 5x wrócić do wspomnień to chciałam :( powiem Pani dr przy wizycie, ale i tak mi nie wróci tego badania ehhh.. a było na tym filmie widać dziubek bobasa kilka razy i chciałam Wam zrobić zrzutkę :/

ja torbę mam prawie gotową - po pobycie siostry w szpitalu, muszę dołożyć parę rzeczy np kubek i sztućce i talerz.. no i muszę swoją koszulę odzyskać, bo przez to, że siorze przedłużył się pobyt w szpitalu, dowoziłam jej swoją koszulę rozpinaną bo akurat w te upały trafiła i musi się częściej przebierać.
Także na dziś dzień, będę karmić nago ;)

jeżeli chodzi o pieczenie, to wieczorem upiekłam M keks - to jego ulubione ciasto, a moje nieszczególnie ;) tak żeby mnie nie kusiło... a musiałam po prostu coś dla niego uczynić po tych wszystkich porządkach ;)

i miałam agresora na szpital który wybrałam do rodzenia - w piątek w poradni byłam bardzo niemiło potraktowana i wręcz zbluzgana przez pielęgniarkę (miałam wizytę na 12:20 - siedziałam od 12:00, zgłosiłam się w rejestracji że jestem, inna pielęgniarka zgłosiła to w pokoju przyjęć i kazała czekać aż mnie zawołają... a że ostatnio siedziałam tam pół dnia, nie zdziwiłam się że mnie nie wołają.. dopiero jak o 13:35 zostałam ostatnia na korytarzu, to poszłam do tego pokoju gdzie przyjmują powiedzieć HALO TU JESTEM, a Pani na mnie z japą że przecież byłam wołana.... a ja tyłka nie ruszałam z poczekalni, więc mówię że na pewno nie.. ona swoje itd. Pomyślałam, że może wołali mnie przed 12... nie mniej jednak wydarła się na mnie, objechała mnie do Pani dr jednej i drugiej i "łaskawie" mnie przyjęto.. a że wyszło, że usg do zrobienia, ktg do zrobienia, wyszłam stamtąd i miałam mandat za parkowanie........ bo opłaciłam 2h)
plus do tego nieprzyjęcie siostry jak rodziła... i trochę mam dosyć tego szpitala.
Gorzej, bo jak poród z cukrzycą, to tam wszyscy polecają... no i tamtejsza poradnia patologii ciąży też mnie prowadzi oprócz mojego lekarza...
(mój lekarz niezwiązany - ale też polecał tam...)
co byście zrobiły?
/generalnie po wyjściu stamtąd uspokajałam się do wieczora, a przez 10 min dosłownie wyłam mojemu do telefonu :zawstydzona/y:/
 
Magdalenka nie denerwuj się takie są juz baby i tyle a skoro masz cukrzycę i Twój lekarz polecał Ci ten szpital to już nie zmieniaj i się nie nastawiaj negatywnie. Będzie dobrze ;)
A tak w ogóle witam :)
Cała noc przespana w szoku jestem; ) nie było skurczów ani za gorąco aż miło się w stawało ;)
Miłej niedzieli Mamuśki ; D
 
Melduneczek;-)
Bellina, ale ja mam normalnego Androida, a wcześniej działała..
Kubusiowata, widzę, że jednak nie urodziłaś;-)

Boże wieczorem gadałyście o jedzeniu, teraz doczytałam i co? Lecę śniadanie robić, bo głodna jestem strasznie - nic dziwnego, kolacji nie jadłam wczoraj...
Zważyłam się dziś, bo brzuch mi znowu urósł :szok: (2,5cm w tydzień) a tu kilogram na plusie:zawstydzona/y: Tak bez ostrzeżenia w ciągu kilku dni:eek:
 
Witajcie dziewczyny :)

Pisałyście o pakowaniu torby do szpitala. Ja nic nie mam przygotowane. Liczę, że nie będzie mi nic na razie potrzebne;-) A tak poważnie to w tym tygodniu spróbuję wszystko ogarnąć.

Jestem dzisiaj jakaś taka niewyspana:/ Pogoda zapowiada się beznadziejnie:-(
Mam nadzieję, że u Was lepiej :-)
 
jagódka, czyli Adas rośnie!!! :-D

magdalenka, no niestety bywa tam czasami ciężko, ale ja zdecydowanie rodzę w Klinice. Na pewno duzo przyjemniej na maleńkim oddziale na Rydygiera, ale tu dużo większe doświadczenie lekarzy i lepsza neonantologia. Ale pewnie zachwycona nie będziesz, bo tu troche masówka jest niestety.
 
Dzien dobry.
Melduje sie w dwupaku. Poranek był tragiczny. Obudziłam sie o 5 z tak pełnym pecherzem ze nie mogłam sie nawet ruszyć. Musiałam męża budzić zeby pomógł mi wstać bo brzuch był twardy jak kamien i bolał. Po wysikaniu oczywiscie ulga.

Ja korzystam z bb wyłącznie w telefonie i jestem zadowolona. Jedyne co bym dodała to możliwość lajkowania postów i dziękowania oraz widoczność suwaczkow. Na kompie odpalam raz na rok.

Miłego dzionka!
 
reklama
Arabelko, oby.

Dopadł mnie właśnie ból po lewej stronie brzucha - takie ostre szarpnięcie, aż mnie zgięło:szok: Co to może być? 5 minut później znowu. Takich dziwnych bóli to ja w ciąży nie miałam, bo to wyżej niż pachwiny i nie z taką siłą.. Zwariuję przez te dwa tygodnie:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry