Ja zadam moze glupie pytanie, ale od dawna mnie nurtuje.
Nie biore juz magnezu ani nospy, bo gin powiedzial abym odstawila. Mocne skurcze mialam ok. 20 tygodnia i rozumiem ,ze wtedy bralam i magnez i nospe zeby je wyciszyc.
Teraz czasami pobolewa mnie brzuch, ale bardzo slabo. Twardnieje i byc moze to bezbolesne skurcze, ktorych nie jestem w stanie liczyc ani zidentyfikowac.
Skad ja mam wiedziec, kiedy zaczyna sie porod? Troche sie boje, ze te najwazniejsze skurcze beda malobolesne i nie zmusza mnie do reakcji. Chcialabym aby najpierw odplynely mi wody, ale chciec to ja sobie moge...
Swoja droga mam 3 tyg do konca - jezeli teraz mialabym bolesne skurcze to mam je wyciszac?