Cześć dziewczyny,
ja tak na szybko, bo na jakieś 5 min dorwałam się w końcu do lapka :-)
Katka trzymam kciuki za szybki poród!
Ja używam Sab simplex i podeszłam do tego bardzo cierpliwie. Stwierdziłam, że żadne lek nie zadziała pewnie od razu, więc się zaparłam i pomaga. Kolki były po 4-5 ataków między 19 a 21. Zaczynałam z Sabem po 10 kropel, potem 12, zwiększając do 15 w 5. dobie i efekty są duże - ataków brak. Podaję raz dziennie z posiłkiem ok. 15-16 i to wszystko. Od razu powiem, że na diecie jestem bardzo restrykcyjnej od początku i korzystam z butelki antykolkowej Tommee Tippee (moim zdaniem po szpitalu też odczułam różnicę), więc jestem pewna, że w naszym przypadku to zasługa Saba.
Niestety wymiękłam w kwestii smoczka :-( Moje dziecko ma bardzo silny odruch ssania i błyskawicznie ją to uspokaja. Wszyscy przeciwnicy smoczka (ja, mąż i moja mama) musieli go zaakceptować, aczkolwiek jest zakaz podawania go po kąpieli i w nocy bo nie chcę nauczyć, że smok wypada i jest awantura. Jakoś na razie tak funkcjonujemy bez problemu.
Karmię swoim mlekiem ale głównie odciągam, rzadko cyc. Nie mam jako takich problemów z laktacją aczkolwiek moim zdaniem prawie zawsze jestem "na styk".
Zaliczyliśmy już wizytę u ortopedy i okulisty. Borykam się niestety z pleśniawkami. Moje dziecko śpi w nocy po 7-8h ale w dzień jest mistrzynią 5minutowych drzemek i na to nie pomaga nic, nawet bujaczki, a wózka i spacerów nie lubi, w wózku nie ma szans aby usnęła, może ewentualnie 15min poleżeć w spokoju.