U
użytkownik 902
Gość
Młody od rana kwękał, ciągle na cycu poulewał trochę, strzelił dwie kupki (oczywiście świeżo przewinięty) i zasnął właśnie. Nocka ładna, 3 karmienia i spokojnie. Idziemy dziś się ważyć. Klaudia dostała jakiejś wysypki na brzuchu
, to od razu pokażę pediatrze - już mam schiza, że to coś zakaźnego i mi Adasia zarazi
Teściowa mi najazd z rana zrobiła, czy mi nie pomóc przy dzieciach, bo ona może pomóc( tylko by mnie denerwowała swoimi teoriami na temat płaczu Adasia), ale by po sukienkę na wesele pojechała może, niech spada, dam sobie radę.. Pogoda taka, że nie wiem, czy brać wózek, czy pakować towarzystwo do samochodu, niebo zachmurzone, pół nocy padało. Z cukru nie jesteśmy, jak zacznie padać to samochód, jak nie to kurtki w wózek i jedziemy.
, to od razu pokażę pediatrze - już mam schiza, że to coś zakaźnego i mi Adasia zarazi
Teściowa mi najazd z rana zrobiła, czy mi nie pomóc przy dzieciach, bo ona może pomóc( tylko by mnie denerwowała swoimi teoriami na temat płaczu Adasia), ale by po sukienkę na wesele pojechała może, niech spada, dam sobie radę.. Pogoda taka, że nie wiem, czy brać wózek, czy pakować towarzystwo do samochodu, niebo zachmurzone, pół nocy padało. Z cukru nie jesteśmy, jak zacznie padać to samochód, jak nie to kurtki w wózek i jedziemy.

Jestem zrozpaczona tym faktem. Już się sobie nie podobam, bo wydaje mi się, że za chuda jestem a co to będzie dalej? Ehhh...