reklama

Lipiec 2014

Młody od rana kwękał, ciągle na cycu poulewał trochę, strzelił dwie kupki (oczywiście świeżo przewinięty) i zasnął właśnie. Nocka ładna, 3 karmienia i spokojnie. Idziemy dziś się ważyć. Klaudia dostała jakiejś wysypki na brzuchu:baffled:, to od razu pokażę pediatrze - już mam schiza, że to coś zakaźnego i mi Adasia zarazi:sorry2: Teściowa mi najazd z rana zrobiła, czy mi nie pomóc przy dzieciach, bo ona może pomóc( tylko by mnie denerwowała swoimi teoriami na temat płaczu Adasia), ale by po sukienkę na wesele pojechała może, niech spada, dam sobie radę.. Pogoda taka, że nie wiem, czy brać wózek, czy pakować towarzystwo do samochodu, niebo zachmurzone, pół nocy padało. Z cukru nie jesteśmy, jak zacznie padać to samochód, jak nie to kurtki w wózek i jedziemy.
 
reklama
Witaj nocna zmiano. Seorise, wspolczuje tych nocek.... A ten płacz jest tak bardzo silny? Czy to bardziej marudzenie?

U mnie wieczorem ok 20-21 był mega atak. Płacz pezerazliwy. Maz nosił malutka, w koncu włączyłam im suszarkę na yt i... Maz zasnął :)
Próbowałam nakarmić małego ale pojadl 5 minut i zaczął sie płacz. Nie dał rady wiecej zjesc bo ewidentnie go cos bolało :( i ba dodatek ulał.
Załamana poddalam sie. Oddałam malutka w rece męża i babci. Jakos go ululali i malutek przespał 6h. Zle sie z tym czuje bo wiem ze był głodny! Glodze swoje dziecko :( nie wiem jak mu pomoc :( na dodatek nie wiem dokładnie co mu dolega... W poniedziałek idziemy na USG brzuszka....

Pola jka spał to się ciesz, dziecko też potrzebuje snu, a ty w tym czasie śpi, żebys maiła siłe na gorsze okresy!!! lekarz raz mi powiedział że dziecko nie da sobie krzywdy zrobić... będzie głodne to się obudzi, może brzuszek musiał odpocząc. pójdziecie na badania może wszystko sie wyjasni
 
Witam:) Kurcze jestem padnięta po nocy mały wstawał co godzinę a nawet jak spał to stęczał i prężył się, że w sumie siedziałam tylko nad nim. W ogóle mój syn ma chyba uczulenie na swoje łóżeczko, naprawde. Wkładam go do łożeczka jak go uśpię i po 5 min bek, poloże go u siebie na łóżko albo na kanapie i śpi 2-3 godziny. Nie kumam tego.
Pytanie praktyczne mam jak czyścicie butelki dla swoich maluszków? Używacie zwykłego płynu do naczyń? Bo ja do tej pory na biezaco myłam wiec szorowałam je szczoteczka w goracej wodzie, płukałam i wygotowywałam przez 5 min. Dzisiaj jednak po nocnym karmieniu nie chciało mi się wiec uzylam kropelki plynu fairy i zastanawiam się czy dobrze zrobilam? Porzadnie wyplukalam i wygotowalam jak zawsze ale sama nie wiem.
 
Kornela ja butelki używam sporadycznie, przy Oli też, ale myłam normalnie w płynie do mycia naczyń i nie wygotowywałam po każdym użyciu

Jagódka mam ten sam problem: pochmurno u mnie i się zastanawiam, czy do ginekologa iść, czy jechać samochodem...
 
:growl::growl::growl: Pierwszy raz mi wcięło posta.
A taki był długi, ładny i zostało mi do napisania zaledwie kilka literek i bym wysłała.
Więc w skrócie:
noc ok
Młody jeszcze śpi
Córka na obozie konnym, wraca tylko na noc, myjemy, karmimy, uzupełniamy zapasy w plecaku i rano do stajni.

Seorise bardzo Ci współczuję, to straszne patrzeć jak cierpi i nie móc pomóc :-(

Venuska trzymam kciuki, żeby to był fałszywy alarm z tymi kolkami...

Czy któraś z Was się skusiła i obejrzała ten film Zawitkowskiego o obsłudze dzieci, który polecałam?
 
Dzień dobry
U nas nocka jak zwykle super a poranek pożal się Boże. Czyli standard stękanie na kupę.

Teściowa robi mi kiszonki. M ogarnia syna a ja się biorę za porządki.

Współczuję wam nocek dziewczyny. Naprawdę. Trzymam kciuki żeby przeszło precz. &&&

Czasami czuję że nie mam o czym pisać tu na bb :( bo u mnie nie ma żadnego płaczu czy problemów brzuszkowych. Oby tak zostało.
 
Ostatnia edycja:
Doti ja nawet kupiłam książke z filmem, ale on tam ma albo spiace albo spokojne dzieci a jak mój wrzeszczy i prostuje nóżki to te techniki są o kant dupy.

Jagodka &&& za wagę. My mamy pediatrę o 13, trzymajcie kciuki żeby Wituś utył!!!
 
My wczoraj mieliśmy szczepienie, byłam zdziwiona, bo podawali wszystko w uda. Pamiętam, że przy starszej córce ukłucia były w obie rączki i nóżkę. Może to też zależy od przychodni.

Co do mojej diety to staram się jeść wszystko. Skusiłam się już nawet na pizzę i na czekoladkę również. Małym nic nie było. Ale owszem, jem za dwóch a też chudnę. Dlaczego to tak :confused::sad: Jestem zrozpaczona tym faktem. Już się sobie nie podobam, bo wydaje mi się, że za chuda jestem a co to będzie dalej? Ehhh...

Moje dzieciaki też coś ostatnio spać nie chcą i często budzą się z przeraźliwym płaczem jakby je ktoś zarzynał. Nie wiem co to się dzieje z naszymi dzieciakami...
 
reklama
wróciłam z przeglądu :P wszystko już prawie tak jak trzeba, recepta na tabsy jest, się zastanawiam nad wkładką, ale trochę się boję, no i koszt początkowy.... szkoda mi kasy by było, jakbym jakichś niepożądanych efektów dostała... jeśli chodzi o ćwiczenia, to tak za tydzień mogę już lekko zacząć, powiedział lekarz, że wszystko w ramach rozsądku, jak zacznie coś boleć, to znaczy, że trzeba dać sobie czas.

moja Ola miała pierwsze szczepienia w udziki, Zuzia ma szczepienia za 2,5tyg dopiero, więc zobaczymy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry