reklama

Lipiec 2014

Nikt o mnie nie pyta, ale dam znać, że żyję ;)

Jestem zmęczona - przygotowaniami do ślubu i Adasiowymi nocami... chyba ma chłopak skok rozwojowy, a ja kryzys lakacyjny :cool2:

jak ogranę to co zaplanowałam, zacznę się więcej udzielać :tak:

Trzymacie się, zdrówka, cierpliwości i wszystkiego czego zapragniecie :-p
 
reklama
Makota, myślałam o Tobie! Heh śmiać mi sie chce z tych skoków. Wszystko mozna na nie zrzucić :) mam wrażenie ze u nas tez lekki kryzys laktacyjny ale to ponoć norma w 3 mcu zycia dziecka.
 
Makota- Super ze sie odezwalas i oby jazdy kryzys szybko a kysz;)

Katka- Juz lepiej ze zdrowiem:)?

Jagodka- Cieszy ze zabawa udana:) Nogi bola?! Bo jak bola to zabawa udana:D
 
Ostatnia edycja:
Aaaaa!! Ktos mi podmienil moje dziecko, od kilku dni budzi sie w nocy co godzina, a jak wytrzyma 2 godz. to swieto!
Nie wiem co jest grane.... pewnie to ten skok rozwojowy! :)

Witam nocnie,
weekendy maz ma wolne, wiec moja organizacja jest daleko w lesie.
Nadrobilam Was, ale nie pamietam co kto juz pisal..

Elifit, bizuteria super!

Katka, zdrowka!

Co do mowienia dziecku, ze gdzies sie je odda, to zgadzam sie z Emyly. Zalezy w jakim tonie sie to mowi, ale tez wydaje mi sie zeby nie naduzywac tych slow. Jak powtorzysz dziecku po 6 razy dziennie, ze je oddasz, to juz to raczej nie beda zarty.

Iii nie pamietam co jeszcze!

Moje sutki sa tak zmasakrowane, ze az boje sie dostawiac mala, bo wyje z bolu. Musze chyba dzis isc i kupic sobie te kapturki.

Bylismy wczoraj w odwiedzinach u corki mojego brata, urodzila dwa tygodnie temu dziewczynke. Jej, taka mala kruszynka z tej Julki, az zatesknilam za tym jak to bylo z Laura. Powrot ze szpitala, pierwsza kapiel, pierwszy spacer.. Ten czas leci jak szalony! Nim sie obejrzymy a juz nasze dzieci beda chodzic. Mnie jakos czas z pologu gdzies uciekl, malo tez z niego pamietam.

Milego dnia i grzecznych maluszkow:)
 
Katka, no ciekawe z rozwodem w 3 tyg po ślubie.
Ja znam przypadek, że panna młoda w sukni ślubnej wróciła do domu rodziców w trakcie nocy poślubnej. Ale to było ze 30 lat temu...:tak:

Przekażę Wam najlepsze teksty mojego starszaka w temacie kup. Będą na czasie;-)
Siedzi na nocniku i produkuje . Pytam "skończyłaś już?" Na co ona " Nie jeszcze robię ozdobę. Jakiś kwiatuszek , cy co......"
Inny razem wstaje z nocnika i mówi do męża,że już zrobiła. Ten zagląda a tam pusto. Ponieważ często się zgrywamy, mówi " o jaka malutka, aż niewidzialna". Na to córka z kamienna twarzą gotowa żeby znowu usiąść " mam zrobić większą?"

Moja w ten sposób wynagradza trudy macierzyństwa. Przynajmniej mamy wesoło:-)

No i najnowszy tekst. Wychodziła do przedszkola więc proszę ,żeby się dobrze zachowywała. Mąż stwierdzil,że pewnie jest bardziej grzeczna niż w domu. Na co ona " tak, bo Panie mnie proszą" A co my kurcze robimy?????
 
Ostatnia edycja:
Hej, to znowu ja ;)

Moje dziecko powoli też wynagradza mi trudny macierzyństwa :) Dzisiaj mija równy tydzień kiedy Mały przesypia całą noc bez karmienia :) 20.30-7.00 :) Oprócz tego jakieś 3 dni temu odkryło, że można sięgać do zabawek zawieszonych nad głową i tak od 50 min mam spokój bo dziecko zaciesza się do rybek zawieszonych na pałąku nad nim i próbuje je złapać :)
Załączyłam pranie, zjadłam śniadanie i nawet przejrzałam pudelka (!) :szok: ( w temacie dzieci Księżna Kate znowu w ciąży :P )
 
Dziewczyny jakis czas temu kupilam Emolium na ciemieniuche i polecam. Jestem zadowolona i Hubi tez. Najwygodniejsze jest to ze maly nie musial caly dzien byc w czapeczce wysmarowany olejuszja:/ (co za szit i drogi) a tu nakladamy na glowke, brwi czy uszka zel emolium na 30 min przed kapiela i po kilku dniach ciao ciemieniuszko:)! Wiem ze niektore z was tu walczyly z tym dziadostwem wiec moze komus sie przyda moja opinia. Dodam ze po olejuszce wracala ciemieniucha:/
 
Dzień dobry

Coś ostatnio na forum cichutko pewnie przez tą piękną pogodę :)

Mika ozdobę haha :D u mnie królują bobki i każdy ma swoje imię :D

Zuza pięknie śpi. Jedna pobudka tylko rano a potem do 8 śpimy.
Kasia Sierpień gratuluje. Moja też będzie przesypiac. Mam porównanie do syna który od początku źle w nocy sypiał i potem tak zostało.

Makota ja o tobie cały czas myślę. W tamtym roku przechodziłam to co ty :) Pochwal się kiecką!!!
 
reklama
Nogi bolą!;-) Całe wesele w szpilkach - pierwszy raz od początku ciąży. Dopiero po oczepinach wymiękłam, ale wczoraj na nowo je założyłam, Boziu jak ja kocham szpilki:happy2: O 20:30 teściowie zawinęli się od hotelu, dałam im nakarmionego pod korek Adasia. Obudził się o 24, teściowa zmieniła mu pampersa i poszedł spać dalej:shocked2: Zadzwonili o 2:15, o tej porze już ja również miałam dosyć (jednak zarwane nocki i wizja tego,że nie odeśpię zrobiły swoje) i wróciliśmy już spać. Następna pobudka była przed 6 , więc suuper! Myślałam, że mi cycki odpadną;-) Do tej 20:30 walczyłam z Adasiem, który nie chciał spać, płakał kolkowo, nie mogłam z nim wejść na salę, bo było okropnie głośno (zespół nie reagował na prośby ściszenia głośnika - starsi ludzie też się skarżyli, przy stole nie można było pogadać). Potem przed 22 Klaudia chciała już spać, więc ją odwieźliśmy. Ogólnie się wybawiłam, wytańczyłam, zrobiłam trochę zdjęć, pogadałam z rodzinką. Prawie nic nie jadłam, pozostawię bez komentarza, że kuchnia zapomniała upiec dla mnie kurczaka na obiad:sorry:. Mama była wściekła. Właściwie to wypiłam trochę rosołu, wyżebrałam kawałek kury z rosołu +ziemniaki i marchewka (niestety ziemniaki chyba z masłem lub mlekiem, marchewka też, ale byłam dość głodna, więc skubnęłam). Potem trochę wędliny, następnego dnia też kanapki i dwa kawałki śledzia zjadłam (nie wiem czy mogę, ale próbowałam). Dziś w nocy Adaś już nie był tak łaskawy i budził się dość często, łeb mnie boli koszmarnie. Gdyby nie dzieci to byłoby najlepsze wesele ever. Niestety wczoraj też głównie z dziećmi na okrągło i już nie potańczyłam. O 17 się zmyliśmy, ja prowadziłam, bo A. pił piwko, ale całkiem nieźle mi się jechało, tlyko już w Lublinie sen zaczął mnie łapać i jechałam z oczami na zapałkach;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry