reklama

Lipiec 2014

reklama
no my wyjdziemy zaraz na spacer.. a tak mi sie nie chce juz chodzic na te spacery ze masakra. nie lubie spacerow. sa takie bezcelowe. ale dzis znalazlam cel, zjemy tortille na miescie........... zamiast obiadu, trza ruszac mlodziez marudna, moze zasnie////////// dzis mnie wszystko wkurza.

a jak śpi cąłą noc to nie przebieram. jakby mu przeszkadzało to by sie obudził. rzadko teraz sra.. a mocz wsiąka. i sra raczej w dzień.
 
Kum- slowo sra mnie rozbawilo xD

Elifit- Koedys wpieprzalam Mg i polepszylo mi sie a teraz nie wiem:/ Bardzo to meczace. Jak bym byla chora np na angine a nie jestem.. Moze to przemeczenie... ?
 
A widzisz, bo ja też mam nasivin soft ale 0,025%, a on jest od roku. No nic, kupię ten słabszy, żeby był w domu i oby jak najrzadziej się przydawał.
Wicie ile pospał po moim poście? 5minut..:baffled: Szlag mnie już trafia..
 
Kum - jesteś miszcz :-D z tego "sra" się uśmiałam :-D

Catsun - przydałoby ci się badanie krwi. Jakieś suplementy bierzesz?

Angelika - bo ten nasivin ma najmniejszą dawkę czegośtam.

Jagódka - ja też mam niechęć do spaceru. Wczoraj zdążyłam ogarnąć mieszkanie a i na szczęście zrobiłam obiad taki że na dziś miałam. Uff. To ogarnięcie to chyba za dużo powiedziane :-D szkoda że podłogi nie chcą się same umyć... Zbiorę się w sobie to machnę i podłogi a na razie mi się nie chce...
Co do kataru to woda morska, sól fizjologiczna, maść majerankowa, syrop prospan (ostatnio lekarka przepisała dla Oliwii 1x1,5 ml), neomecyna ale nie wiem czy to nie jest na receptę, i krople rhinoargent. Jeszcze miałam podawać witaminę c ale między karmieniami by nie łączyć z mlekiem.
Lekarka mówiła by nasivinu nie stosować nie pamiętam czemu. Ale też mi się wydaje że przy starszej córce kiedyś stosowałam.

Venus - a co to ta afrodyta???
 
Jagodka ja mam dla Bartka Nasivin 0,01% i pisze ze dla niemowlat, do 4 tyg zycia po 1 kropli, od 5 tyg zycia 1-2 kropelki 2-3 razy dziennie, lekarz kazal podawac max 5 dni.
Z przykroscia swierdzam, ze Bartek odrzucil w dzien juz calkiem cyca, od tygodnia to samo- podaje mu piers, prezy sie, placze a jak troche uda mu sie possac to wszystko zwraca, waga mu nie drgnela przez tydzien, pediatra zalecil mm, tylko w nocy ssie cyca i jest ok a swoja droga pokarmu tez od 1,5 mam chyba malo, ciagle flaki, laktatorem marne nic leci. Trudno, najwazniejsze zeby maly zdrowo rosl a nie moja ambicja ze ma byc cyc i koniec. Swoja droga moj organizm tez ruina, chudne w oczach a apetyt ten sam, z 63 kg w 9 miesiacu mam obecnie 50, przed ciaza bylo 56,wlosy mi leca. Czuje sie ze soba okropnie.
Sciskam mocno...........
 
reklama
Kornela wprowadź porządną dietę. A cyc jest w nocy i wystarczy. Nie ma co się katować.

Catsun możesz magnez ale lepiej zrób sobie morfologie bo może żelazo musisz brać

Venus ciekawa ta Afrodyta ale czy działa? :?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry