Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy. To niby nie koniec świata, ale wiecie jak to jest. Dziecku dałoby się gwiazdkę z nieba, gdyby była taka możliwość.
Widzę, że o porządkach mowa. Mi się nie chce sprzątać. Młoda kiedyś lubiła szum odkurzacza a teraz chyba lepiej słyszy i płacze. Muszą być dwie osoby, żeby jedna ją zabawiała w tym czasie w innym pokoju. Zresztą ja pewnie całe święta spędzę u mamy na zmianę z domem teściów. Nawet gotować niczego nie zamierzam,bo to co one przygotują to aż zanadto. Ech, ta wiadomość od okulisty i tak mnie tak zdołowała, że nie mam ochoty na żadne święta

A jak spędzacie sylwestra? Ja się już boję tych fajerwerków. Chyba pojedziemy na noc do mamy. W domu przynajmniej sąsiedzkich imprez nie słychać.
Małgorzatkar- zazdroszczę wzruszających przeżyć

Ja też lubię Griswoldów, Kevina w sumie też.
GiB- ja kiedyś trafiłam na te ćwiczenia, ale że w sumie nie zauważyłam, czy moja ma jakąś część ciała słabszą to odpuściłam.
Makota- wysyłam pw
