reklama

Lipiec 2014

makota89 - trzymaj się dzielnie!!! i melduj się od czasu do czasu, że wszystko ok :)


U mnie brzuch też widać, nie da się pomylić, mogę spokojnie parkować na miejscach dla ciężarnych he he.

Szkoda, że u nas nie ma takich miejsc :(
Mój brzuch tez już nie do pomylenia ale pod kurtką się gubi i w sklepie nie mogę się rozpychać w kolejkach jeszcze :P

anilewe- ja póki co też na zdrowie nie narzekam, to chyba pierwsza zima bez kataru, ale tak samo odpukuje żeby nie zapeszyć :-Ddobranoc:biggrin2:

U mnie podobnie, pierwsza zima bez choroby... oby tak dalej :)

Jejku takie piękne słoneczko a ja w pracy muszę siedzieć... Wcale mi się nie chce. Porobiłabym coś w domku a tutaj trzeba umowami się zajmować. Ech.

W piątek połówkowe, zaczynam się denerwować. A zaraz po badaniu jedziemy do teściów na Podkarpacie jakieś 4-5h jazdy zależy od ruchu. Zobaczymy jak to zniosę.
 
reklama
Dzien dobry,
Makota, jestes w dobrych rękach i mam nadzieje ze leki pomogą i bedziesz spokojniejsza.

Ja tez dołączam do sklerotyczek ciążowych! Ciagle cos mi leci z rak i nie moge sie skupić na niczym.

Nie mam pomysłu na obiad dzis... Wiem tylko ze bedzie cos z fileta z kurczaka, bo tylko to mam na stanie...
 
Hej,

makotka dobrze że jesteś pod opieką, :tak:

Ja też miałam straszną noc, syn o 3 sie obudził i woła mamaaa co trzabyło tuli tuli, a że ja nie umiem z nim spać na jego łóżku to nie spałam pół godziny.. Do tego jeszcze mnie głowa boli :wściekła/y:

u mnie też wszystkie ubrania zjeżdżają w dół. Co dzień czuje jakby mi się brzuch powiększał w oczach. Tym bardziej że bobo czuję już nad pępkiem.

ja też nie narzekam na zdrowie (odpukać ;) Zdrówka jeszcze raz.
 
U mnie też cycek z kuraka.. Chyba tym razem klasyczne kotlety.
Kurcze poszłam pod prysznic, wychodzę, dzwonek do drzwi, a ja nago, no i nie zeszłam, bo zanim bym się ubrała i zeszła z 2 piętra, to by się i tak dzwoniący listonosz ewakuował, poza tym z mokrą głową otwierać drzwi na dwór to kiepski pomysł.. Nic to, trzeba będzie pojechać z awizo przed wizytą..
 
Hejka :)
Makota trzymaj się tam dzielnie - pod opieką jesteś, więc dobrze będzie :tak:
U nas dzień zaczął się od wizyty u lekarza - Mateusz od poniedziałkowej nocy ma gorączkę po 40 stopni :-( Dostaliśmy leki i zalecenie przebywania w domu około 3 tygodni, więc tak jak planowałam poślę go do przedszkola dopiero w kwietniu....

U mnie dziś na obiad z braku laku - pyzy z sosem i surówka :tak:
 
na obiad zrobię spaghetti, miała być zupa kalafiorowa, ale zapomniałam kupić mięso na wywar :rofl2:
za to przeszukując zamrażarkę zrobiłam w niej porządek i znalazłam grzyby z jesieni o których zapomniałam.


W sobotę mąż ma urodziny, pewnie teście wpadną musze jakieś menu opracować, nic wielkiego obiad + coś na zimno,
na szczęście lubię gotować
 
hej :)

Ja dzisiaj robię pulpety i podam je z makaronem i sosem grzybowo-śmietanowym :-) masakra, ostatnio mam duży apetyt!! Przytyłam 2kg;/

Makota odpoczywaj :)
Haust biedny Twój Synuś, zdrówka życzę!

Dziewczyny, które mają już dzieciątko-myślałyście już czy chcecie żeby ktoś przyprowadził Wam starszą pociechę jak będziecie w szpitalu? Wiem, że dzieci nie wpuszczają na oddział, ale można zostawić na chwilę dziecko pod opieką i wycałować starsze dziecko;) Tylko nie wiem jak zniesie to dziecko i ja :O Wiadomo, że dłużej jak kilka dni nie wytrzymam bez Mikołajka... Co myślicie?
 
Ja jestem na nie:no: Szpital to nie jest miejsce dla małych dzieci. Po 3 dniach będziesz już w domu, pewnie Ty bardziej to przeżyjesz niż synek.
 
Jagódka ja też tak myślę, ale gorzej jak będzie trzeba zostać dłużej w szpitalu. Po pierwszym porodzie byłam w szpitalu 4 doby, więc nie było źle... Wczoraj dał mi do myślenia mój M. bo powiedział, że będzie przychodził z Młodym;/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry