Hej babaeczki! Co słychać po wekeendzie?
Kacha-107 (moja przyjaciółka też ma na imię Kaśka więc wyjątkowo ciepło mi się zrobiło jak tylko przeczytałam Twoją wiadomość tak jakbym już Cię od dawna znała i "kochała" :-* :-* :-*).
Już udzielam Ci wyczerpujących wypowiedzi:
1. Małe Kowalszczątko planowane jest na 21 luty ale przyjdzie na świat nieco wcześniej bo przec cc.
2. Ponieważ jestem holeryko-melancholikiem a mój mąż flegmatyko-sangwinikiem przeważnie to ja jestem górą. W pracy zaś ustaliliśmy zasadę, że Marek jest szefem i koniec. Uwież mi jest cudownie patrzeć jak jest pewny siebie, twardy, stanowczy i zdecydowany po prostu męski, uwielbiam go takiego, ale w domu niestety musi mi ustąpić bo przecież nikt lepiej ode mnie nie zorganizuje domu i cieplutkiego ogniska. Obojgu nam taki układ pasuje, każde z nas ma swoja strefę, pole do popisu i możliwość zrealizowania się.
3. Glazura zdobi ściany a terakota podłogi. A tak dla zmyłki to jest jeszcze gres, popularny ostatnio bardzo, ponieważ cudnie imituje kamienie typu marmur, granit itd. Gres kładzie się wszędzie i na ściany i na podłogi i we wnętrzach i na zewnątrz. ;D