Remany i tak dobrze, że w końcu dotarliście do USC, my zrobiliśmy awanturę na przystanku i wróciliśmy do domu. Teraz nie mamy już większych szans na termin w grudniu, a na styczeń to ja się nie piszę. No i tyle. Mówiłam mu też, że może przyjdziemy dzisiaj z tatą zobaczyć co do remontu trzeba kupić, to już w piątek będzie można zacząć coś robić, a ten gad mi mówi, że ma bałagan. Nie wiem, może on się rozmyślił czy jak??
Karolla nie widziałam