reklama

Lista lutowych mamuś

Klara gratulacje!! Mamy pierwszą panienkę wsród lutówek !


A ja sie czymś strułam i wymiotowałam wieczorkiem buuu teraz tylko na wodzie jestem i mleku bo nie moge patrzec
na jedzenie, a do tego brzuchol twardy wiec nospę łyknęłam i znowu mega dół sie włączył ! Zawriuję !
e076.gif
 
reklama
Jak widac , spac nie moge. Juz od godzinki na nogach :-)
Wielkie gratulacje dla Klary i naszej pierwszej lutowej dziewczyneczki :-)
Tak sie ciesze, ze po woli pojawiaja sie nasze dzieciaczki, bo to oznacza, ze i dla nas coraz blizej :-)
Wczoraj skonczylismy urzadzac pokoik malutkiej :-) Chlop sie sam wzial, bo chyba tez mu odbijac zaczelo :-)
A ja myslalam wczoraj, ze rodze. Postawilam go na rozne nogi, zciagnelam z pracy, ale.... na szczescie falszywy alarm. Przeszlo po nospie i siedzeniu w wannie :-)
Ale jak to ma tak bolec, to ja rezygnuje ;-)
 
No. Nie urodziłam w nocy :). To może jeszcze troszkę posiedzi u mamusi.Pójdę na zajęcia, a potem w domu kamieniem cały tydzień.

Ale się cięzko pisze takimi niezginalnymi serdelkami :D.
 
No a ja wczoraj wieczorekim poczulam, że boli mnie gardełko. Płukanko, witaminka C, ale nie pomogło :(. Dzis dale byle jak. Kurcze, chyba mnie te moje chłopy zaraziły. Więc leżę od rana, a tym razem mężuś skacze koło mnie :laugh:.
 
Czytalam wczoraj książkę o jodze (z myślą o porodzie). No i uwaga: "Istnieje zależność między otwieraniem ust a rozwarciem sie szyjki macic. Jeżeli ponadto bez przeszkód możesz wydawać z siebie dźwięki, proces rozwierania bedzie przebiegal łatwiej. możesz też jednocześnie unośić obie rece." No więc dziewczyny, teraz to chyba nawet buzi otwierac nie wolno ;) :laugh: No chyba, że którejś sie strasznie spieszy. :laugh:
 
Karola7 fajną masz tą książeczkę, zawsze dowiesz się czegoś nowego i akurat może sie przyda podczas porodu.

Ja codziennie rozmawiam z moim synkiem, że tak za trzy tygodnie mógłby już do nas zawitać. :laugh: Ten tydzień postanowiłam przeznaczyć na pozamykanie wszystkiego na przysłowiowy ostatni guzik. ;D
Siedzę sobie jeszcze w szlafroczku i jak patrzę za okno na ten siarczysty mrozik to najchętniej wskoczyłabym do ciepłego łóżeczka :P
 
reklama
Oj Marcia książeczka super. Ja też mam już ostatni tydzień na odpoczywanie. tylko siedzę z chorym Matim i sama niezbyt dobrze się czuję. A od przyszłego tygodnia gotowanie i zamrażanie. no i może jakieś okna pomyję ;) :laugh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry