reklama

Lista lutowych mamuś

reklama
Juz wiem dlaczego mi tak kapało z cyców. Otóż wczoraj dopadl mnie w koncu nawał. Oczywiście temperatura 38,5 stopni, az mnie bolały stawy, nie mogłam dziecka podnie
 
ść. (sorki cos mi nie poszlo, bo mierze temperature i oczywiscie na lezaco pisze). A dzis juz 37,9 stopni, ale duzo lepiej sie czuje. Spałam z kapusta na cycochach ;D Dziecko mi wisialo caly dzien na cycu, ale chociaz mi troche ulzyło, ale oczywiscie bez butli sie nie obyło. Ale dzisiaj juz postep bo synio od rana bez butli, oby tak dalej... nie zapeszac.... ;D
 
Ewako... no to mliczko polecialo :-)
U mnie juz po nawale :-) Przestraszyl sie kapusty w lodowce i sam przeszedl. teraz mam czasami wrazenie, ze nie wyrobie z karmieniem...
My 3 kobietki tz dziekujemy za zyczenia, laurke i w ogole :-)
Co do goraczki, to mozna karmic, niezaleznie od tego, jak jest wysoka (no chyba, ze przekracza 50 stopni ;-) ). Temperatura powyzej 39,5 jest wskazaniem do jej farmakologicznego obnizania u karmiacej, ale nie do zaprzestania karmienia (tak mi w szpitalu powiedzieli, jak dostalam goraczki po porodzie).
 
Dzisiaj miałam okazję zobaczyć poraz pierwszy świadomy usmiech mojej córci. Trzymałam rączkę na jej brzuszku, mówiłam do niej i głaskałam ją po główce. Ona zmarszczyła lekko czoło i się uśmiechnęła. I tak kilka razy. Wspaniałe uczucie jak się widzi pierwsze oznaki, że ona cię widzi i poznaje. :laugh: :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry