ech nikita wspolczuje ja to paskuctwo mam juz drugi raz jak w zegarku po 31 dniach od pierwszej...i tak samo obfita jak poprzednia masakra, zastanawiam sie ile mi jeszcze krwi zostalo w organizmie.....ciekawe czy to sie jakos wyreguluje , bo jak nie to pomimo tego ze jestem wielka przeciwniczkka hormonalnych srodkow zaczne chyba brac,,,,a co do antykoncepcji narazie bazuje na durexach narazie mnie nie zawiodly :-)