hejka dziewczynki,
po pierwsze gratulacje ogromne dla Was i dla Waszych maleńkich cudów.
A po drugie,wielce się zastanawiam czy dołączę do Was.Pięć miesięcy temu urodził się mój syneczek..ale już z mężem chcielibysmy rodzeństwo dla niego (planowane,choć nie szalejemy, bedzie co ma byc, pod wzgledem medycznym powinnam poczekać, bo poprzedni porod przez cc)
No tak..i...miesiaczka ostatnia 29styczen...i do poniedzialku 2 testy negatywne.
Obijawy: mdlości od polowy cyklu
ból piersi
bol brzucha
tydzien temu okropny bol jajnika
wydelo mnie, nie dopinam sie
śluz, duzo duzo duzo-taki sam jak plodny *przezroczysty
No i juz glupieje..przed pierwsza ciaza bardzo dlugie cykle 40-50 dni, Szymonkowy ponad 50dni,poczecie w 38dniu!!! Ale po ciazy trudno powiedziec, przez pierwsze 2cykle tabletki,ale fatalnie sie po nich czulam, pierwszy cykl po tabletkach 32 dni..a teraz 37dzien..
Objawy wciaz te same (dzis doszedl bol glowy,ale to pewnie z niedospania, spac sie chce..ale to od urodzin Szymonka, hehe)
Taaa...no wiem,ze testy moga nie pokazac..ale juz sie nieciepliwie, albo IIkrechy i dołączam do Was albo @ (i wtedy tylko wam pogratuluje jescze raz i ze smutkiem sie pozegnam,choc bede wspierac i sluzyc rada)Tak wiec...czekam do piątku i trzymam kciuki za siebie..mezus tez bo marzymy o siostrszycce dla Pompilonka naszego..
Ojoj..ale dlugo wyszlo,wybaczcie