anulka1979
Szczesliwa mama i żona:))
Ja muszę się pochwalić, bo dzisiaj Indze udało się po raz pierwszy przewrócić z brzuszka na plecy. Walczyła z tym problemem od dawna i dzisiaj wreszcie dopięła swego;-):-) A drugi wyczyn to zupełny przypadek, ale wyglądało to kosmicznie a ja cieszyłam się jakbym w totka wygrała... Inguś wyjęła sobie smoka z buziola i próbowała go sobie spowrotem zapodać, najpierw trafiała w policzek, później w nochala i na końcu wreszcie udało się jej wsadzić go do buźki. Jaka była po tym wydarzeniu radość i jej i moja... chyba tylko druga mama może to zrozumieć;-):-)
Bira, mmmmm... to Inga dzis zwojowala swoja mame:-)
;-):-) ...gratulacje, ja tez ciagle zachwycam sie wszystkim co nowego potrafi nasz synus, takze rozumiem Cie doskonale, ale to przeciez wlasnie o to chodzi - macierzynstwo ma byc piekne:-):-)


Zmykam. pa,pa
nie ma opcji zeby ja zaostawic chociaz na chwile sama
)
nocke mialam ciekawa,oba dzieciatka szalaly

