anulka1979
Szczesliwa mama i żona:))
Larvuniu... tak czytam o tym, co piszesz... i
przykro mi, bo wiem ze seks jest wazny... i potrzebny nam takze teraz...
ja z moim rozmawialam, bo tez mial obawy, ze dzidzius cos poczuje... i takie tam...
rozmowa pomogla... ale teraz mamy remont, ciagle jakies nerwy z dostawami, fachowcami i wszystkim z tym zwiazanym i padamy na nos... wiec ostatnimi czasy nie mam sily nawet myslec o kochaniu:-) ...przytulamy sie i zasypiamy wtuleni w siebie...
no i seks zdecydowanie rzadziej niz przed ciaza... sama uwazam, ze bez przesady, coby faktycznie jakos nie napsocic maluszkowi
takze co jakis tydzien, dwa tygdnie uwazam, ze styka...
przykro mi, bo wiem ze seks jest wazny... i potrzebny nam takze teraz...
ja z moim rozmawialam, bo tez mial obawy, ze dzidzius cos poczuje... i takie tam...
rozmowa pomogla... ale teraz mamy remont, ciagle jakies nerwy z dostawami, fachowcami i wszystkim z tym zwiazanym i padamy na nos... wiec ostatnimi czasy nie mam sily nawet myslec o kochaniu:-) ...przytulamy sie i zasypiamy wtuleni w siebie...
no i seks zdecydowanie rzadziej niz przed ciaza... sama uwazam, ze bez przesady, coby faktycznie jakos nie napsocic maluszkowi

takze co jakis tydzien, dwa tygdnie uwazam, ze styka...


a to podobno na dziewczynkę
moja kuzynka ma wystający kikut i za parę dni urodzi synka, a z drugiej strony przyjaciółka która ma termin na sierpnia tż ma wystający pępek i zwisające jajeczka na USG 


