• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
mam chwilke to wpadam
Milena z tata pojechali wymienic oleje w samochodzie,a ja z Hania w domu zostalysmy
mialam nadzieje zrobic pyzy lub paczki ale juz wiem ze moge zapomniec bo wlasnie wcinam dopiero sniadanie
Hania jest tak absorbujaca ze szok
non stop cos chce
jak tylko ja odkladam to 5 sekund ciszy i ryk
dzis w nocy darcie sie od 4 rana do 8
w koncu glowa mnie bolala,oczy na zapalki i mega nerw mi sie wlaczyl.... nakarmiona,przebrana,utulona,brzuszek miekki wiec brak kolki....a ta wyje
w koncu sie polozylam o 8,druga poduszka przykrylam glowe i zlew bo juz nie wyrabialam
ale w tym momencie przyszedl Karol i ja wzial i moglam pospac godzine...

ogolnie jak spie 4 h na dobe to jest cos

Milena tez odkad Hania sie pojawila ma problemy ze spaniem
juz dzisiaj mowilam do Karola ze szkoda ze srodkow nasennych dla dzieci nie ma bo i jednej i drugiej by sie przydaly

wczoraj dopiero tak zauwazylam ze cały moj poukladany dzien jaki mialam to teraz jest jeden wielki haos
musze znalezc jakis patent by znowu dzien mial rece i nogi

no to tyle z sytuacji9 domowej
 
reklama
Women Waszka Gratulujemy!!!! Wracajcie szybko do sil!

Lilka
wspolczuje nieprzespanej nocki:baffled: Trzymam kciuki zeby wszystko sie unormowalo, dobrze, ze to nie kolki... Co do Milenki to u nas to samo, Victoria odstawia jakies cyrki ze spaniem i wogole stala sie nieznosna:baffled: Przestalam ja klasc w dzien do spania, ale i tak wieczorem sa problemy. Staramy sie jej poswiecac jak najwiecej czasu, ale chyba to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego:baffled:
 
Women, serdeczne gratulacje:tak::tak::tak: Dorianek, tez niczeggo sobie;-);-), choc mojego Oskarka (4520g:-D) jeszcze nikt nie przescignal:-D:-D:-D ...ciesze sie, ze juz syneczek jest z Toba i ze wszystko ok.
 
Mamcie karmiace... mam pytanko, co mozna nam jesc??
Bo ja poki co to wiecej nie moge niz moge -sluchajac rad poloznej... Z owocow tylko jablka, z warzyw ziemniaki, buraki, pietruche i marchew. Nic smazonego (ew.piers kurczaka) wszystko w sosikach, nic gazowanego i ze slodyczy to tylko chyba ciastka kruche (kupilam z owsem)... i to na tyle... hmmm, naprawde trzeba podchodzic do tego tak rygorystycznie??

No i jeszcze jedno... od kiedy (po cesarce) mozna wziac sie za brzusio? I co najlepiej robic by jakos wrocil do formy:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: ...ja poki co wcieram krem ujedrniajacy (musze sie wybrac na zakupy i kupic jakis na rozstepy...) i masuje... ale chyba cwiczenia bylyby skuteczniejsze... nie wiem tylko czy jeszcze nie za wczesnie...

Poradzcie cosik...:blink::blink::blink:
 
Kajuniu, Kochana, super, ze juz jestes:tak::tak::tak::tak:

Wczoraj pisalam do Larvuni i wiem, ze Marcelek jest juz z nia i ze moze k. wtorku wyjda (jak maluszek nie bedzie juz bral antybiotyku), takze wszystko juz ok.:tak::tak::tak:
 
Women no nareszcie biedulko wielkie gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dorianku witaj!!!!!!!!!!!

Waszka gratuluje synka.

Anulka ja jem prawie wszystko,kotlety,zupy,tylko unikam napojow gazowanych,kapusty,kalafiora,brokol,fasolki,nawet szparagii nie jem a tak to wszystko,dzis mam spaghetti,jutro rosol ugotuje.Synek nie ma problemow z kolkami wiec nie robie sobie wielkich ograniczen nawet zjadlam 2 sliwki i kilka winogron:-p,jem jablka banany mandarynki ale cytrusy z umiarem jeden na dzien.Jakbym miala diete trzymac to bym z glodu umarla:-(:tak:,ale to zalezy czy dziecko ma kolki czy nie musisz dzidzie obserwowac.






 
Anulko
ja przy Victorii jadlam wszytko i teraz rowniez:tak: Tutaj nawet polozne radza jesc wszystko i ewentualnie wykluczac cos z jadlospisu jezeli dziecko bedzie reagowalo. Jedyne czego nie mozna, to pic miety, bo podobno moze wstrzymac laktacje.
 
ja też jem wszystko:-) no prawie:-) poza cytrusami:-) ale kurde mam ostatnio problem zielone kupki małego:-(:-( i nie wiem od czego:-(:-( odstawiłam już prawie wszystko co mogło to powodować a to dalej nic nie daje:-( ide w nast. tyg. do lekarza bo już sama nie wiem:-(
 
Sabinko
Ja jem tez cytrusy. Pierwszy dzien po porodzie zaserwowali mi obiad w szpitalu razem z pomarancza. Troche sie zdziwilam, a polozna mi powiedziala, ze z tymi cytrusami to tez mit. Ogolnie rzecz biorac to bardzo indywidualna sprawa na co dziecko moze reagowac, pozostaje tylko metoda prob i bledow.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry