• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

Cześć dziewczyny, dawno mnie nie było i widzę, że chyba nie dam rady nadrobić zaległości bo chyba musiałabym od komputera przez tydzień nie odchodzić :-D;-)

U mnie w miarę dobrze, w piątek wyszłyśmy ze szpitala(pierwszy raz leżałam w szpitalu, straszne:dry:), leżałam nie cały tydzień z powodu zagrażającego porodu przedwczesnego :-( Ale dali kroplówki, zastrzyki w tyłek i się unormowało na szczęście. Zaczęła mi się skracać szyjka i robić rozwarcie, teraz szyjka stoi w miejscu a rozwarcie zniknęło i miejmy nadzieję, że tak już do prawidłowego terminu porodu :tak:
Chociaż i tak wydaję mi się, że mogę urodzić wcześniej więc powoli się szykuję i na taką ewentualność :sorry2:

Widzę, że rozmawiałyście o tatusiach :-) Mój w ciąży chyba w sumie nie przytył, ale to i tak dobrze bo przy 190cm waży 110kg :sorry2: Jak sam mówi "prawdziwy facet zaczyna się od stówy"...
 
reklama
Marta cieszę się że jesteś i że wszystko wporządku.....:tak:
będę trzymać kciuki abyś wytrzymała i została z nami do końca:happy2:
ja coś w nocy nie mogłam spać.... normlnie chyba o 4 się obudziłam a zasnęłam o 7.30...
i już od 8.30 D mnie opbudził.....:sorry2: a ja jak już wstanę to nie zasnę ponownie..
masakra.... ehhhh


dziewczyny mam taką prośbę do Was...
jedna osóbka potrzebuje jakiejkolwiek pomocy, choćby modlitwy...
przeczytajcie ten wątek, jest tam opisana jej historia....
dziweczynka walczy o życie po skomplikowanej operacji....
https://www.babyboom.pl/forum/mozesz-pomoc-zobacz-f220/mala-zosienka-19775/
dziękuję za zainteresowanie
 
Ostatnia edycja:
Marta_szc super, że się poprawiło i też trzymam kciuki, żeby Twoja dzidzia posiedziała w brzuszku jak najdłużej!
A i mamy mężów w tym samym wzroście tylko, mój mniej waży, ale gdzieś koło 100 kg.
 
poczytałam i nie pamiętam co chciałam odpisać ale
przez sekundę też pomyślałam że nasze bliźniaki się urodziły i tak obstawiam pewnie będą pierwsze:tak:

miran jestem w szoku postawy lekarza :szok::no:w głowie się nie mieści

nie rozumiem dlaczego w niektórych szpitalach trzeba płacić za założenie pierścienia i czy 31 tc to nie za późno
kiedyś słyszałam że tylko do któregoś tygodnia to się praktykuje ale lekarzem nie jestem wiem tylko że mój lekarz każe mi leżeć bo już teraz nie będą mi nic zakładać

dzisiaj jakoś pochmurno tylko małymi chwilami słoneczko wygląda
mąż w pracy :dry:
dziecko się nudzi więc muszę coś pokombinować
 
kasiula myślę że może zwróć uwagę na to zjadasz może jesz coś co u Ciebie tak nasila te dolegliwości?
spróbuj zapisywać co zjadasz i zobacz po czym Ciebie tak bidulko męczy

przyznam że u mnie odkąd mam dietę cukrzycową to troszkę się wyciszyło z tymi zgagami czasami tylko mnie złapie i zmieniłam witaminy
 
kasiula myślę że może zwróć uwagę na to zjadasz może jesz coś co u Ciebie tak nasila te dolegliwości?
spróbuj zapisywać co zjadasz i zobacz po czym Ciebie tak bidulko męczy

przyznam że u mnie odkąd mam dietę cukrzycową to troszkę się wyciszyło z tymi zgagami czasami tylko mnie złapie i zmieniłam witaminy
kasia powiem Ci że to chyba nie zależy od tego co sioę zje...
ja też mam zgagę dzień w dzień...i to po wszystkim...
wcześniej jadłam nawet kanapkę z wędliną i pomidorem...
a teraz napwet po takiej kanapce mam zgagę...i nieprzechodzi...
a czasem wystarczy się tylko położyć i zgaga już jest.... nie trzeba nic jeść....:-(
 
kasia powiem Ci że to chyba nie zależy od tego co sioę zje...
ja też mam zgagę dzień w dzień...i to po wszystkim...
wcześniej jadłam nawet kanapkę z wędliną i pomidorem...
a teraz napwet po takiej kanapce mam zgagę...i nieprzechodzi...
a czasem wystarczy się tylko położyć i zgaga już jest.... nie trzeba nic jeść....:-(

kiedyś zastanawiałam się czy to może nie zależy od tego jak dzidzia leży i co uciska:confused:
u mnie jakoś odpuściło skojarzyłam to akurat ze zmianą jedzenia i witamin
może zbieg okoliczności
 
Marta_szc no w końcu z nami w dwupaku nono i tak jeszcze musisz sie z nami troche pomeczyc :happy2::happy::happy2:. Mialas nieciekawy tydzien, ale na szczescie dałas rade i jestescie cale i zdrowe.

kaśka k to juz jest piekne i zarazem "straszne", ze duzo czasu nam juz nie zostalo. Nie moge sie juz doczekac, ale czas bycia w ciazy tez jest dla mnie wielkim i pieknym czasem wiec na wszystko przyjdzie czas :happy:.

miran podziwiam cie ze jestes mimo wszystkich problemow taka dzielna i powiedz jak sie teraz czujesz :confused:
 
reklama
może u każdego inaczej:confused:
a nad witaminami też się zastanawiałam...
ale czasem zapomniało mi się brać przez kilka dni a zgaga i tak była więc nawet ta ewentualność odpadła.....:baffled:
nawet mój D mówi że to jest niemożliwe żeby tak przez 3 miechy dzień w dzień mieć zgagę i to jeszcze nie jedząc nic ostrego ani nawet nie mieszając słodkiego z normalnm jedzeniem....:sorry2:

ja sama nie wiem i poewnie nigdy się nie dowiem od czego to jest......
i pewnie nie ja jedyna;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry