reklama

Listopad 2009

Aha, jeszcze jedno;
Czy któraś z was mogłaby mi opisać te słynne skurcze....?
Zaczynam wątpić czy je wogóle zauważe... Na jednym ktg kilka dni temu miałam skurcze na 40% i ABSOLUTNIE nic nie czułam!
 
reklama
ja to w ogole nerwa dzis ma...komputer nie chce dzialac, D zrobil obiad zostawil caly ten syf i poszedl sie polozyc i mial umyc okno i oczywiscie tego nie zrobil...jedno zasrane okno i jeszcze problem:wściekła/y: normalnie moze dobrze, ze poszedl bo nawet gadac mi sie z nim nie chce...najchetniej bym sobie gdzis pojechala i nie mowila gdzie ,ale ze jestem 2 dni przeterminowana to sie boje...bo teraz juz nie wiadomo...i w ogole caly tydz ma ta zasrana 2-go zmiane i siedze sama to przychodzi niedziela a on sie kladzie...i doskonale wiem.,ze teraz bedzie spal az go nie obudze bo sama bede chciala sie polozyc i wtedy on wstanie bo stwierdzi ze mu sie spac juz nie chce.....:crazy: no...musialam sobie upuscic troszke....chyba mi te hormonytroche szaleja bo normalnie az kipie....
 
Aha, jeszcze jedno;
Czy któraś z was mogłaby mi opisać te słynne skurcze....?
Zaczynam wątpić czy je wogóle zauważe... Na jednym ktg kilka dni temu miałam skurcze na 40% i ABSOLUTNIE nic nie czułam!

Mary zauważysz i odczujesz uwierz mi.Mi po odejsciu wód się coraz szybciej zaczęły nasilać.Na początku brzuch pobolewa jak na okres tak co jakis czas.Pozniej się rozpędza i coraz mocniej, że odruchowo się skulasz, najlepiej wtedy jak jest skurcz jakby Cię ktoś( partner) trzymał pod pachą i kucaj nogi szeroko, mała ulga ale zawsze coś i szybciej urodzisz.Życzę jak najmniej bolesnych...

Też myślałam że przegapię skurcze ...
Mnie podłączyli na ktg i wyglądało to tak bo nie widziałam tylko mąz mówił że były 4 lampeczki i jak się skurcz zbliżał to się zapalały także wiedział kiedy nie musiałam mu mówić.
 
Mary, ja też mam takie bulgotanie. Nie zawsze, ale przeważnie jak się najem.
Oj, Dziunka, czyżby.. Ale nie spiesz się.. Usiądź, zupę zjedz, pomidorową, dobrą;-)
Nie chcę nic mówić, ale mnie z kolei okolice kręgosłupa lędźwiowego zaczęły boleć:szok:
 
Nie chcę nic mówić, ale mnie z kolei okolice kręgosłupa lędźwiowego zaczęły boleć:szok:
mnie tez boli, od chyba 2 czy 3 dni, ale to chyba dlatego,ze za dlugo siedze przed kompem, na pilce. dzisiaj znowu mnie bolal, wiec przesiadlam sie na krzeslo i troche mniej odczuwam. za to kosc ogonowa jak najbardziej. i jeszcze czasami brzuch sie napnie to jest komplet.:confused2: ale mi sie nie spieszy do porodu i przestancie straszyc tym rosolem, bo dzis ugotowalam :-)
 
reklama
Mary, ja też mam takie bulgotanie. Nie zawsze, ale przeważnie jak się najem.
Oj, Dziunka, czyżby.. Ale nie spiesz się.. Usiądź, zupę zjedz, pomidorową, dobrą;-)
Nie chcę nic mówić, ale mnie z kolei okolice kręgosłupa lędźwiowego zaczęły boleć:szok:

Ja takie bole jak na miesiaczke to mam juz od 2 tygodni i nic :eek: zaczynam sie martwic ze cos jest ze mna nie tak,hehe ;-) a tak na powaznie to moze moje kochane listopadowki pobiegamy sobie po schodkach to moze dzidzie w koncu zdecyduja sie na przyjscie na swiat??

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry