D
dziunka24.
Gość
My juz po pobieraniu krwi.Antek strasznie płakał. Pielegniarka nie omieszkała skomentowac- jak mozna nie dac placzacemu dziecku smoczkapowiedziałam jej pare słów. wkurzyla mnie baba niesamowicie.chyba nikt z nas nie lubi pobierania krwi a tak malo dziecko tylko w taki sposób moze to wyrazic. nie chcemy dawac mu smoka i nie rozumiem co to za komentarze... ech
to do mnie tak ortopeda ostatnio czemu nie dam smoka zeby się nie ruszał. Raz,ze mały smoka za nic nie chce, a dwa, ze w trakcie badania czy pobierania krwi smok nic nie pomoże, moze uspokoic po (taki sma efekt da cycek) ale bolu czy niewygody nie zniweluje wiec maluch i tak będzie płakał. A co zatkac go żeby mniej było słychać?
Zszokowalyscie mnie

a w czym to niby smoczek ma pomoc
jak dziecko sie drze boli to niczym go nie zatkasz 
a mnie cycek dziś boli jak diabli. Nie wiem czemu, bo miękki, zadnego zastoju nie czuć, a boli i to tak dziwnie, nie wiadomo gdzie dokładnie. Osłabiona jestem strasznie. Temperatura tylko 35,1. Właściwie to już kilka ndi pobolewał. Nagrzewałam, trochę masowałam i się poprawiało. A dzisiaj to mam tylko chęć na karton ciastek i łóżko.
Killolku sprawdz czy nie masz czerwonych smug do pachy, bo to moze swiadczyc o zakazeniu.
A dlaczego nie chcecie mu wogóle dawać smoka? Tak z ciekawości pytam
Nie boisz sie że palucha będzie ssał?
Ja probowalam dawac smoka, juz sie raz cieszylam/wkurzalam, ze mala zassala ale i tak przerzucila sie na kciuk a smoka nie chce


powiedziałam jej pare słów. wkurzyla mnie baba niesamowicie.chyba nikt z nas nie lubi pobierania krwi a tak malo dziecko tylko w taki sposób moze to wyrazic. nie chcemy dawac mu smoka i nie rozumiem co to za komentarze... ech

też mam nadzieję, że torbiel zaniknie sama
to bardzo zaciesnia więzi dziecko-rodzic! będzie dobrze, wcześnie zaczęliście
No, ale mniejsza z tym. Za 5 min ona dzwoni do nas i mowi, ze jej corka z chlopakiem nie beda na chrzcinach, bo na urodziny zbieraja, wiec nie stac ich na prezent, no i, ze druga corka tez nie bedzie, bo musi sie uczyc. I slysze jak A odpowiada: no ok, nie ma problemu. A kto powiedzial ze musza prezent przyniesc koniecznie i nie wiedzialam ze dwie-trzy godz ich zbawia!!!! To ja zapierdzielam na kazde ich swieto, przyjecia itd a oni zadzwonia i odmowia 