reklama

Listopad 2009

reklama
W moim tako jedo jest też duża gondola. W chodzi śpiwór no i maluszek i jest jeszcze sporo miejsca :) a Antek jest duzym dzieckiem. Jutro go zważę , ale jak na moje ma koło 8kg

Ja mam X-Landera XA i chyba już mi sie nie podoba :/. Miał bardzo dobre opinie, ale uważam, ze gondola na zimę jest za mała po włożeniu śpiwora i za mało zabudowana. A spacerówka, której jeszcze nie używałam nie ma przekładanej rączki niestety, a teraz widzę, że jak wiosną będzie taki wicher jak teraz to to jest naprawdę ważna funkcja.


AGRAFKA ONI nigdy pewnych rzeczy nie zrozumieją.Naprawdę szkoda czasu , nerwów na tłumaczenie tak dziwnych dla nich spraw :)

Dokładnie. Ja po prostu czasami o tym zapominam - jak patrzę jakie Alusia robi kroki milowe w rozwoju, to tego samego spodziewam się po facecie :-p
 
Ja zmeczona ale nie jest tak zle. Brakuje mi tylko wychodzenia na spacerki :(
Co do spacerowek...Ja zamierzam Alanka wozic w gondoli jeszcze miesiac przynajmniej. Mam duza gondole(to wielki plus Roana) i zamierzam z niej korzystac. No chyba, ze Alanek bedzie probowal z niej nogami wychodzic to wczesniej. Maciusia tez przelozylismy dopiero jak mial 6miesicy skonczone, wlasnie dlatego, ze nogi na zewnatrz wywieszal :))

Ja również do spacerówki przejdę najszybciej w maju.
 
Witam się z rana!
Dziś u mnie tak ponuro, że szok. Przez te moje spanie z synkiem czuję się jak połamana, jak zaśnie przy cycu ja zasypiam tak jak byłam w danym momencie ułożona, zeby małego nie obudzić czyli spię jak połamana. Wczoraj chyba naruszyły mi się kręgi szyjne i karkowe i miałam wieczorem zawroty głowy. Całe szczescie, ze mąż i moi rodzice są z nami, bałam się małego nosić, że się przewrócę. Mama masowała, mąż masował. Dziś troszkę lepiej chociaż cały sztywny ten kręgosłup. Dziś wieczorkiem idę na masaż do profesjonalisty hihihi na 1h - należy mi się jak diabli :)
Przy następnej drzemce synka przespię się z nim, jak zawsze oczywiście może będę mniej zamulona :)
Buziaki
 
U nas przeprowadzka się zaczyna :baffled: na razie pakujemy to co się da do kartonów itd. , później jedziemy kończyć malować a jutro/pojutrze myśle ze meble juz pojadą. Echh a jak widzę tyle gówieniek do powkładania w kartony to aż mi się odechciewa :baffled:
 
U nas przeprowadzka się zaczyna :baffled: na razie pakujemy to co się da do kartonów itd. , później jedziemy kończyć malować a jutro/pojutrze myśle ze meble juz pojadą. Echh a jak widzę tyle gówieniek do powkładania w kartony to aż mi się odechciewa :baffled:

Kochana a gdzie Ty sie przeprowadzasz ??? :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry