a kiszka, wczoraj caly dzien musialam jezdzic od 11.30 do 19.30 a ona ze mna podrózowała no i nie dalam jej juz wcale obiadku, bo nie chcialam przed spaniem. Moze dzis sie uda, choc znowu dzien wloczenia sie po urzedach/pracy/przychodni i prazenia sie w aucie... ehh, zobaczymy co z tego wyjdzie. Wczoraj gadalam jeszcze ze znajoma ktora ma 10cio miesiecznego alergika i doszlysmy do wniosku, ze te nasze maluchy pałaszują tak po ketotifenie ;o
masakra jak tak dalej pojdzie, a musze dawac bo inaczej chce sie zadrapac (fenistil nie pomaga).
A dziś znowu upał, w domu juz 29,5 st, z młodej ciurka pocik
A dziś znowu upał, w domu juz 29,5 st, z młodej ciurka pocik
Ostatnia edycja:
