reklama

Listopad 2009

U nas burzy nie było. I dobrze, bo ja sie boje :eek::baffled:

Dziewczyny polećcie jakis film na wieczór, lubie dramaty :tak:


edit.. aha wlasnie zagrzmiało cichutko, mam nadzieje ze przejdzie bokiem ;-)
 
reklama
jaka u nas dziś burza była!!! Koło 18. Pioruny tłukły w trakcję kolejową, 100 metrów od domu, normalnie jak bombardowanie. Leżałam z Michasiem w sypialni pod kołdrą, przy cycu a i tak przeszczał biedny pampka ze strachu :/

widze na mapce pogodowej, ze cął centralna Polska w burzach, dlatego tu teraz tak pusto...
oby wasze dzieci znosiły to lepiej niż mój wrazliwiec

no wlasnie, o tej porze wybralismy sie na zakupy do auchan akurat zaczelo kropic, pogrzmiec ale nic nie zapowiadalo takiego oberwania chmury:/ wychodzimy z auchan a tam niedosc ze leje jak z cebra to jeszcze woda po lydki:( szybka decyzja ze jedziemy, folia na wozek, a my w wodzie po lydki migiem do auta, woda normalnie podchodzila pod krawedz jeszcze chwila i nie otwarlibysmy drzwi:/ oczywiscie cali mokrzy, na szczescie auto ruszylo, ignas suchutki dotarlismy do domu...dobrze ze pojechalismy od razu bo nie wiem czy udaloby sie ruszyc pozniej:/
 
Ja też Cię witam Helenko ;D

U nas dziś kot podrapał w głowkę Oliwierka....a parę minut przed zdarzeniem dzwoniłam do męża i mówiłam jaki Cycu (kot) jest dobry dla niuni. Kot jest u nas na dworzu i w domu z przewagą dworu tzn balkonu gdzie mają budkę itd. Oliwier kiedy kot jest w domu raczkuje za nim oczywiście bez skutku bo kot ucieka. Raz dziennie podchodze do kota z Oliwierkiem i głąszczemy kocurka, kot zawsze wytrzymywał wszystko nawet ciąganie za łapy, sierść, czasami miał odruch gryzienia ale taki z daleka jakby straszył, bał się bo ja pilnie na niego patrzyłam. Dziś usiadłam na dosłownie minutkę zerknąć w książkę "Pierwszy rok z życia dziecka" i Oliwier zaczął płakać. Pomyślalam sobie ze może w stół się walnął. Kot się dziwnie na niego patrzył, poszliśmy myć rączki bo miał w sierści a ja patrzę głowka po obu stronach zadrapana, troszkę krwi było. Jak się wkurzyłam.........Prawdopodobnie Oliwier podszedł do niego a kot obiema łapami za głowę złapał. Oczywiście kot manto dostał, i nie wierzę mu już ani ani :(


Ulenko, nie chce byc niemila czy upierdliwa, sama mam dwa koty kocury wielkie, i uwazam ze kot ma prawo sie bronic, zwlaszcza jesli maly wyrywalmu siersc (w raczce mial). Tak naprawde powinas sobie spuscic manto i sobie nie ufac :) kot to zwierzatko a nie zabawka dla 9 miesiecznego dziecka. Moja tez lapie i wyrywa (niestety) dlatego ma ograniczona wolnosc wyboru jesli chodzi o kierunek: zwierzeta. A kot ma prawo stanac w swojej wlasnej obronie w koncu to nie jego dziecko.
 
Właśnie wyczytałam że:
Karmienie piersią jest jedną z najprostszych i najskuteczniejszych metod ochrony przed zachorowaniem na raka sutka.
A mimo to boję się jak cholera. Udało mi się na 18ego załatwić wizytę w poradni chorób sutka
 
reklama
Właśnie wyczytałam że:
Karmienie piersią jest jedną z najprostszych i najskuteczniejszych metod ochrony przed zachorowaniem na raka sutka.
A mimo to boję się jak cholera. Udało mi się na 18ego załatwić wizytę w poradni chorób sutka

Wszystko bedzie dobrze - w razie czego wczesne rozpoznanie to 100% powodzenia, a najprawdopodobnije zrobily ci sie torbielki:) zdarza sie po karmieniu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry