Przede mną cięzki weekand :-(rozchodze się z mężem.............
Oj kochana, przykro mi. Mam nadzieje, ze wszystko sie szybko ulozy pomyslnie.
Dzisiaj u nas imprezka na ulicy..................wszyscy sie obrzeramy i pijemy do rana............
Kinga super, podoba mi sie taka inicjatywa

milego wieczoru zatem.
Spróbuję jutro zrobić...
W szufladę, nawet płaczu za dużo nie było, uderzenie widziałam,nie wyglądało na mocne. Ale za to puchnąć zaczęło nieźle! Teraz po prostu fioletowa śliwa na czole.
Biedactwo, ale moze to i dobrze ze jest siniak, a nie jakis guz podskorny. Siniak zejdzie zanim sie obejrzysz.
Moja tez dzis jakas sierotka byla, w szafke dwa razy wywalila, raz chciala otworzyc a raz biegla na czworakach i wyladowala czolem. Placz byl 3 razy, bo za trzecim razem spadla na sofie jak podskakiwala. Eeej te nasze maluchy, ledwo chodzic sie ucza a juz mysla ze moga skakac, biegac, obracac sie dookola.
Ja mala po malu usypiam, dzis jadla cyca tylko raz o 11 do snu a potem caly dzien to i owo i teraz myslalam ze mi lewa piers eksploduje

Dosadzilam ja nawet bez kaszki, jak sie dorwala to szok, juz dawno tak nie ciagnela hehehe. Najadla sie i teraz tradycyjnie bryka po lozku
