Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witam, poszłam wczoraj spac chyba po 21,00 szok, to teraz buszuje od rana. Mala jeszcze spi a ja korzystam z wolnosci i ciszy hihihi
Dziunka moze poprostu powiedz tej nauczycielce, ze twoim zdaniem czytanie Harego jest nieodpowiednie itd, zasugeruj inna ksiazke. Masz jeszcze na zbycie ten termometr?? Jaka cena Cie zadowoli??
Kilolku zacznijmy od tego że ona nie wywiesza informacji na tablicy, gdzie inne klasy maja ich multum. Jedyne co wywiesza to to że czeka na kasę na RR i czarną listę niegrzecznych dzieci. W innych klasach nauczycielki robia dzieciom zdjęcia, dzieci przyszywają guziki, robią sałatki, przynoszą misie, słuychają muzyki itp, itd. O tym że Julia ma przynieśc starą bluzkę do malowania farbami dowiedziałam się jak Julka wymalowała całą swoją ładną bluzkę - pani stwierdziła ze informowała o tym dzieci. Ok, może Julia zapominalska, no dobra, ale w plecaku ma dzienniczek w którym pani miała zapisywać wszystkie pierdołki. Nie zapisała nic od prawie 3 miesięcy.
Dzieci malowały farbami tylko dwa razy (rto potwierdziła też inna mama), nie lepią z plasteliny i nie wycinają. Jedyne co robią to rysują w zeszycie ćwiczeń i uczą się liter i cyfer - co przecież jest zabronione i dyrektor na początku roku powiedział że dzieci nie będą ich uczone.
Ogólnie dzieci przychodzą do klasy, siedzą przez pół godziny (aż zejdzie się reszta dzieci) w ławce, odrabiaja lekcje w zeszycie ćwiczeń, jedzą, rysują cyferki i literki, jedzą i do końca dnia pani czyta bajki... aktualnie Harrego Pottera.
Oczywiście nie mam 100% pewności że tak jest, ale rozmawiałam z paroma rodzicami, z tym jedną mamą dłużej i każdy ma podobne odczucia...
Nie dość tego dowiedziałam się ze jest możliwość uczęszczania na różne kółka, m.in. basen. dowiedziałam się od kjoleżanki która prowadzi córkę do sali obok. DOstałą kilka informacji na temat tych kółek, ja nie dostałam nic. Otó.ż pani obiecała się dowiedzieć po 3 dniach (czekam już dwa tyg, mimo że już jej przypominałam z 5 razy), i stwierdziłą że dyrekcja jej o niczym nie informuje.
NO I NAJGORSZE.
Dzieci dostają znaczki za dobre zachowanie. Na koniec miesiąca jest podsumowanie. I dzieci dostaja rózne tytuły. Te gorsze wpisywane są na czarną listę i wywieszone na tablicy w holu. Ja trafiłam akurat na nadanie jednej dziewczynce tytułu "Tytuł najgorszej z najgorszych otrzymuje..." Dziewczynka rozpłakała się i oczywiście nic nie dostała, reszta dzieci cukierki.
Przesadzam?
no nie przesadzasz to niedopuszczalne!!!! To zwykłe szykanowanie. To faktycznie jest powazna sprawa.Kilolku zacznijmy od tego że ona nie wywiesza informacji na tablicy, gdzie inne klasy maja ich multum. Jedyne co wywiesza to to że czeka na kasę na RR i czarną listę niegrzecznych dzieci. W innych klasach nauczycielki robia dzieciom zdjęcia, dzieci przyszywają guziki, robią sałatki, przynoszą misie, słuychają muzyki itp, itd. O tym że Julia ma przynieśc starą bluzkę do malowania farbami dowiedziałam się jak Julka wymalowała całą swoją ładną bluzkę - pani stwierdziła ze informowała o tym dzieci. Ok, może Julia zapominalska, no dobra, ale w plecaku ma dzienniczek w którym pani miała zapisywać wszystkie pierdołki. Nie zapisała nic od prawie 3 miesięcy.
Dzieci malowały farbami tylko dwa razy (rto potwierdziła też inna mama), nie lepią z plasteliny i nie wycinają. Jedyne co robią to rysują w zeszycie ćwiczeń i uczą się liter i cyfer - co przecież jest zabronione i dyrektor na początku roku powiedział że dzieci nie będą ich uczone.
Ogólnie dzieci przychodzą do klasy, siedzą przez pół godziny (aż zejdzie się reszta dzieci) w ławce, odrabiaja lekcje w zeszycie ćwiczeń, jedzą, rysują cyferki i literki, jedzą i do końca dnia pani czyta bajki... aktualnie Harrego Pottera.
Oczywiście nie mam 100% pewności że tak jest, ale rozmawiałam z paroma rodzicami, z tym jedną mamą dłużej i każdy ma podobne odczucia...
Nie dość tego dowiedziałam się ze jest możliwość uczęszczania na różne kółka, m.in. basen. dowiedziałam się od kjoleżanki która prowadzi córkę do sali obok. DOstałą kilka informacji na temat tych kółek, ja nie dostałam nic. Otó.ż pani obiecała się dowiedzieć po 3 dniach (czekam już dwa tyg, mimo że już jej przypominałam z 5 razy), i stwierdziłą że dyrekcja jej o niczym nie informuje.
NO I NAJGORSZE.
Dzieci dostają znaczki za dobre zachowanie. Na koniec miesiąca jest podsumowanie. I dzieci dostaja rózne tytuły. Te gorsze wpisywane są na czarną listę i wywieszone na tablicy w holu. Ja trafiłam akurat na nadanie jednej dziewczynce tytułu "Tytuł najgorszej z najgorszych otrzymuje..." Dziewczynka rozpłakała się i oczywiście nic nie dostała, reszta dzieci cukierki.
Przesadzam?
Kupiłam za 99,99 (jest paragon), na allegor stoją chyba po 68 + przesyłka. Ja bym chciała tyle żeby mi starczyło na spodnie od kombinezonu dla Julki,takie uniseks,ocieplane spodnie, kombinezon, polar,r.116 (1324595967) - Aukcje internetowe Allegro
Kilolku zacznijmy od tego że ona nie wywiesza informacji na tablicy, gdzie inne klasy maja ich multum. Jedyne co wywiesza to to że czeka na kasę na RR i czarną listę niegrzecznych dzieci. W innych klasach nauczycielki robia dzieciom zdjęcia, dzieci przyszywają guziki, robią sałatki, przynoszą misie, słuychają muzyki itp, itd. O tym że Julia ma przynieśc starą bluzkę do malowania farbami dowiedziałam się jak Julka wymalowała całą swoją ładną bluzkę - pani stwierdziła ze informowała o tym dzieci. Ok, może Julia zapominalska, no dobra, ale w plecaku ma dzienniczek w którym pani miała zapisywać wszystkie pierdołki. Nie zapisała nic od prawie 3 miesięcy.
Dzieci malowały farbami tylko dwa razy (rto potwierdziła też inna mama), nie lepią z plasteliny i nie wycinają. Jedyne co robią to rysują w zeszycie ćwiczeń i uczą się liter i cyfer - co przecież jest zabronione i dyrektor na początku roku powiedział że dzieci nie będą ich uczone.
Ogólnie dzieci przychodzą do klasy, siedzą przez pół godziny (aż zejdzie się reszta dzieci) w ławce, odrabiaja lekcje w zeszycie ćwiczeń, jedzą, rysują cyferki i literki, jedzą i do końca dnia pani czyta bajki... aktualnie Harrego Pottera.
Oczywiście nie mam 100% pewności że tak jest, ale rozmawiałam z paroma rodzicami, z tym jedną mamą dłużej i każdy ma podobne odczucia...
Nie dość tego dowiedziałam się ze jest możliwość uczęszczania na różne kółka, m.in. basen. dowiedziałam się od kjoleżanki która prowadzi córkę do sali obok. DOstałą kilka informacji na temat tych kółek, ja nie dostałam nic. Otó.ż pani obiecała się dowiedzieć po 3 dniach (czekam już dwa tyg, mimo że już jej przypominałam z 5 razy), i stwierdziłą że dyrekcja jej o niczym nie informuje.
NO I NAJGORSZE.
Dzieci dostają znaczki za dobre zachowanie. Na koniec miesiąca jest podsumowanie. I dzieci dostaja rózne tytuły. Te gorsze wpisywane są na czarną listę i wywieszone na tablicy w holu. Ja trafiłam akurat na nadanie jednej dziewczynce tytułu "Tytuł najgorszej z najgorszych otrzymuje..." Dziewczynka rozpłakała się i oczywiście nic nie dostała, reszta dzieci cukierki.
Przesadzam?
Kupiłam za 99,99 (jest paragon), na allegor stoją chyba po 68 + przesyłka. Ja bym chciała tyle żeby mi starczyło na spodnie od kombinezonu dla Julki,takie uniseks,ocieplane spodnie, kombinezon, polar,r.116 (1324595967) - Aukcje internetowe Allegro
Ze szkoły! no sz kurka wodna przecez do szkoły nie wolno przyjmowac kogo popadnie. Skąd ta baba wzięła taki pomysl?o kurka:/ absolutnie nie przesadzasz...jestem zszokowana zwlaszcza informacja o najgorszej z najgorszych...:/ masakra - i mowi co to pani z przedszkolaczy ta Pani ma w ogole jakies wyksztalcenie w kierunku przedszkolnym/wczesnoszkolnym?