anawawka
muśka 2 córek
Kasiiula - współczuję nocki - moja też nie była za szczególna, Gonia się kręciła popłakiwała przez sen, Hanka gadała i .. też popłakiwała / jesteśmy u niej na etapie wyżynania się piątek - przedostatnia właśnie jej się "rżnie" / ja zawsze powtarzam żeby mieć chociaż połowę energii naszych dzieci. Gośka czasami dostaje szwungu i biega, podkreślam BIEGA między jednym a drugim pokojem, a ja w tym czasie wykonam tylko ruch ręką..


I o ile w szpitalu bym może dała gdybym miała za duzo, to poza nim już nie...no, chyba że miało by to komuś życie uratować.
Juz nikt mnie nie zmusi do jechania autem;-) skubany zapalić nie chciał...