reklama

Listopad 2009

reklama
Oj pustki, pustki. Wszystkie kłade maluchy spać. Mój właśnie usnął i mam już spokój ;DDD Mąż dopiero wróci z pracy o 22.30 więc póki co się poobijam :)))

mój robi protest ;/ spac nie bedzie......dzisiaj zauwazylam ze zas zeby wariują. Mąż go usypia a ten woła am am am am am a wcioł juz butle 270 ;/. albo go puścimy jeszcze po domu niech polata albo ja wkrocze do akcji ;/
 
anandri bardzo współczuję.
Co do domu to bardzo nieciekawie ale z drugiej strony w sumie dom wybierany bez oglądania :D zorientował sie mąż?
a rozbawiło mnie, ze 2 kurki przy wannie traktujesz w kategori usterki hehe w Polsce to jeszcze dość popularne w starszych mieszkaniach.

Kurcze, Anadri, dziwna sprawa... Jednak z tamtymi lekarzami pewnie nie dojdziesz co się stało.

My właśnie wróciliśmy ze spotkania BB i jak wgram zdjęcia to się pochwale. Jestem dumna z Konradka bo mam jego pierwszą prace plastyczną. Byłam w szoku bo szybciutko załapał o co chodzi z pędzelkiem (takim na paluszek) i ślicznie malował. Pierwsza praca do zbioru jest :))) Teraz jednak biedaczysko ma 37,8 gorączki ale to pewnie zęby...

A to mój pierwszy malunek (skarpeta na prezenty;))):
no brawo! piękne

Mnie jakies choróbso znowu bierze czy co, nei wiem. Siedze bez sił zupełnie a jescze musze 2 teksty do gazetki dziś koniecznie napisać i nie chce mi się bardzo.

Jutro z rana śmigam na zakupy. Muszę troche prezentów dokupić, zNie wiem jak Michał będzie spal wiec musze sama z rana polecieć. Jakby chlopcy poszli ze mną to przynajmniej dxwigać bym nie musiaął. ALe tak sobie wykombinowąlam, ze ja rano spokojnie sie porozglądam a ni jak się wyśpią to moze dojdą do mnie. A. zobaczy jak to jest wyszykować samemu 2 dzieci w zimę, bo z jednym zwykle stęka

Bylismy dziś u fryzjera. dzieci nie do poznania hehe zwłaszcza Michaś
 
Polaa - cola powiadasz... ;-) chyba zaczyna za mną chodzić:-D
Aza - piękna skarpeta... fajnie , że mogłaś pójść na takie spotkanie.. w ogóle jak to wygląda, bo na zdjęciach widzę, że dzieciaki mają fajne zajęcia.. a mamy;-)
Moje maluchy zasnęły o 20.20 więc ja jeszcze łazienkę obleciałam i posprzątałam.. może jak zbiorę siły to i kuchnię przelecę.
Mama - a byłaś może dziś na spacerze? Może mu zawiało i takie pucki ma czerwone?
Kikolek - zdjęcia, a chorobie mówimy pa, paaa. Chłopy zawsze stękają, mój teraz jest na wychowawczym i dopiero chyba teraz widzi jaką ja miałam "super sytuację" przez te 20 miesięcy:-D:-D
 
anandri bardzo współczuję.
Co do domu to bardzo nieciekawie ale z drugiej strony w sumie dom wybierany bez oglądania :D zorientował sie mąż?
a rozbawiło mnie, ze 2 kurki przy wannie traktujesz w kategori usterki hehe w Polsce to jeszcze dość popularne w starszych mieszkaniach.

no brawo! piękne

Mnie jakies choróbso znowu bierze czy co, nei wiem. Siedze bez sił zupełnie a jescze musze 2 teksty do gazetki dziś koniecznie napisać i nie chce mi się bardzo.

Jutro z rana śmigam na zakupy. Muszę troche prezentów dokupić, zNie wiem jak Michał będzie spal wiec musze sama z rana polecieć. Jakby chlopcy poszli ze mną to przynajmniej dxwigać bym nie musiaął. ALe tak sobie wykombinowąlam, ze ja rano spokojnie sie porozglądam a ni jak się wyśpią to moze dojdą do mnie. A. zobaczy jak to jest wyszykować samemu 2 dzieci w zimę, bo z jednym zwykle stęka

Bylismy dziś u fryzjera. dzieci nie do poznania hehe zwłaszcza Michaś

moje dziecię już śpi.........mama dała piciu wody wytrąbił biedny widać go suszyło, poprzytulałam i poki co spi u nas na lozku.......za chwile zobaczymy co bedzie przy przenoszeniu do lozeczka. Ech mojemu tez by sie fryzjer przydał....i podziwiam kilolka co do szykowania, ubierania i w ogóle wychowywaniem dwójki maluchów....ja mam dosc przy jednym :) a tez mi sie trafił nietuzinkowy egzemplarz :-D z motorkiem w pupince.......cały dzien lata w te i spowrotem....nie usiadzie na minute, chociaz wiem ze dzieci w tym wieku sa aktywne, bardzo ale tak czy owak porównujac go do synów i córki koleżanek, dwójka chłopiec i dziewczynka z grudnia są i trzeci który jest ze 3 lub 4 m-ce starszy to mój lata jak poparzony, wyrywa sie, szarpie, nie usiądzie. A jak juz pozamykam sie z nim w 1 pokoju zeby np porozmawiać i nie ganiać za nim to lata w kółko dookoła stołu albo od fotela do fotela i sie na niego rzuca, wspina....przez cały dzien cyrk normalnie - nie wiem po kij mu te zabawki jak on sie nimi nie interesuje, grunt zeby biegac :cool2: do tego te jego biadolenie.......dziób mu sie nie zamyka...ciagle coś papla gaduła jedna. A tamte dzieciaki to jakos spokojne az za spokojne i takie hmmm nawet powiedziałabym ślamazarne, ciche, nic ich nie interesuje, szczególnie jednego chłopca o m-c młodszego od Marcela.......wezmą zabawke i np pół godz. z nią w koncie siedzą.......u mnie to niemożliwe. Nie nadążam za moim dzieckiem, skąd on czerpie tą energię, he?! ...................
 
Ostatnia edycja:
Aza - piękna skarpeta... fajnie , że mogłaś pójść na takie spotkanie.. w ogóle jak to wygląda, bo na zdjęciach widzę, że dzieciaki mają fajne zajęcia.. a mamy;-)
My dzis pojechalismy na 11 i dzieciaczki bawiły się w bawialni. My sobie siedziałyśmy między nimi i plotkowałyśmy. Potem przyszła babeczka i przez 40 min. prowadziła zajęcia, tańce, malowanie itp. Później znowu dzieciaczki się bawiły i o 13 pojechaliśmy do domciu. Sala była zamówiona do 14 ale Konrad już był śpiący i marudny...
 
moje dziecię już śpi.........mama dała piciu wody wytrąbił biedny widać go suszyło, poprzytulałam i poki co spi u nas na lozku.......za chwile zobaczymy co bedzie przy przenoszeniu do lozeczka. Ech mojemu tez by sie fryzjer przydał....i podziwiam kilolka co do szykowania, ubierania i w ogóle wychowywaniem dwójki maluchów....ja mam dosc przy jednym :) a tez mi sie trafił nietuzinkowy egzemplarz :-D z motorkiem w pupince.......cały dzien lata w te i spowrotem....nie usiadzie na minute, chociaz wiem ze dzieci w tym wieku sa aktywne, bardzo ale tak czy owak porównujac go do synów i córki koleżanek, dwójka chłopiec i dziewczynka z grudnia są i trzeci który jest ze 3 lub 4 m-ce starszy to mój lata jak poparzony, wyrywa sie, szarpie, nie usiądzie. A jak juz pozamykam sie z nim w 1 pokoju zeby np porozmawiać i nie ganiać za nim to lata w kółko dookoła stołu albo od fotela do fotela i sie na niego rzuca, wspina....przez cały dzien cyrk normalnie - nie wiem po kij mu te zabawki jak on sie nimi nie interesuje, grunt zeby biegac :cool2: do tego te jego biadolenie.......dziób mu sie nie zamyka...ciagle coś papla gaduła jedna. A tamte dzieciaki to jakos spokojne az za spokojne i takie hmmm nawet powiedziałabym ślamazarne, ciche, nic ich nie interesuje, szczególnie jednego chłopca o m-c młodszego od Marcela.......wezmą zabawke i np pół godz. z nią w koncie siedzą.......u mnie to niemożliwe. Nie nadążam za moim dzieckiem, skąd on czerpie tą energię, he?! ...................
nie znosze takich dzieci co to stoja tam gdzie postawisz ale momentami z moimi wysiadam. Cos po środku by się przydało :d
 
reklama
nie znosze takich dzieci co to stoja tam gdzie postawisz ale momentami z moimi wysiadam. Cos po środku by się przydało :d

no racja, cos po srodku byłoby ok :-D ale niestety.........dlatego z dwojga złego wole ruchliwego dzieciaka bo gdyby był taki obojetny na wszystko tak jak mowisz gdzie postawisz tam stoi, to bym sie zastanawiala czy wszystko z nim w porzadku.... o nie nie nie, w przychodni byla dziewczynka z 2,5-3 latka miała, nawet dobrze na krzesle nie umiala usiasc......normlanie sie o nie potykala, zabierala sie do niego 5 min zanim usiadła, po czym spadła i jeszcze krzesło wywalila takie ikea mamut, no i nie zebrała sie dopóki mama nie podeszła. Masakra, z takim ślamazarnym bym nie wytrzymała moze dlatego ze sama jestem energiczna, długo sie nie zastanawiam wole działac, chodzić, biegać, ruszać sie, tez nie umiem długo wysiedziec w miejscu, kocham miejsca publiczne, wychodzic do ludzi, rozmawiać - to mój zywioł, bagatela mój D. woli siedziec w domowym zaciszu, wyciagnac go gdzies to święto. Inna sprawa gdyby był to dziecko obciążone jakas chorobą...ale ona była zdrowa...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry