Kilolek mam targ u nas ale tutaj takie zwykle tradycyjne są dywany, moze pojadę do Wołomina na targ i popatrzę albo tam do sklepów, bo u nas są tradycyjne. Nawet ładne ale ja nie chcę takich. Spodobał mi się włochacz (taki jak kot ma długi i miękki włos w Komoforcie ale tyle kasy żal mi, a że ja rapciuch jestem juz bym cos chciała miec ;/) Baba w Komforcie mowila ze teraz są trendy hehehe
Dziunka u nas też sąsiadka ma takiego kociaka
śliczny. Ale tak szczerze...wspolczuję mu byc o samej suchej karmie ;P Moim zdaniem a mialam kotów w jednym czasie 7 możesz dawać też jajeczko-jest od tego ładna i mięciutka siersc, oczywiscie surowe, miękką karmę dla kociaków, nawet Whiskas, ja dawałam serek biały, Cycu lubił serek żólty, oczywiscie bardzo lubił wylizywac pojemniczki po serkach, danio itd, ale tylko wylizywać resztki bo jak juz więcej dostał to za bardzo nie chciał
(właśnie jestem zapłakana bo wspominałam go pod prysznicem, cały czas ryczę, ech...)
Etna planujemy robić kuchnię ale za rok, dwa. Kuchnia Kinguli mi się bardzo spodobała, wyglądała jak z obrazka
Tyle pieniędzy tez pewnie nie dam za nią ale na wzór taką chcę. Droga bardzo, sam kran pewnie kilkaset złotych kosztował, ale wiesz tam gdzie Kingula mieszka inaczej sie zarabia...niestety w Pl statystycznego Polaka nie stać na takie luxusy ;/ a szkoda 
Dziunka u nas też sąsiadka ma takiego kociaka
Etna planujemy robić kuchnię ale za rok, dwa. Kuchnia Kinguli mi się bardzo spodobała, wyglądała jak z obrazka
ile ja bym dała żeby mi dziecko minutę na tyłku siedziało
, złamał łapkę(mił ją w gipsie), dostawał pół tab przwciwbólowej i coś jeszcze a Tofik to normalnie traktowany był jak domownik i oczywiście nigdy poza mieszkaniem nie bywał (no może na balkonie).
ja też się bałam że to za szybko na kota przy takim małym dziecku ale Marta mnie przekonała, miałam sporo wątpliwości nawet minutę przed zabraniem kotka, ale zaraz po tym całkiem się rozwiały i wiem że to była dobra decyzja